Ryzykowne przebudzenie

ROGOŹNO. W miniony poniedziałek 14 lutego pewien czerstwo wyglądający mieszkaniec Rogoźna spał sobie cichutko na chodniku przy ruchliwej ulicy. Wezwano pogotowie, a to przybywszy odwiozło go do stacji celem udzielenia biedakowi pomocy.

Czerstwy śpioch nagle się przebudził i nie tracąc ni sekundy rzucił się na udzielającego mu pomocy sanitariusza. Pobił swego wybawcę dotkliwie i być może nie skończyłby na tym, gdyby nie wezwano policji. Sanitariusza nam żal choć mu się dziwimy. Czyż nie słyszał nigdy tej prawdy, że stary niedźwiedź mocno śpi, jak się zbudzi będzie zły?

Podobne artykuły