OBORNIKI. Tragicznie zakończyły się prace pielęgnacyjne na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych przy ulicy Czarnkowskiej w Obornikach. Podczas przycinania drzew owocowych z wysokości około ośmiu metrów spadł 50-letni mężczyzna. Mimo natychmiastowej pomocy świadków i służb ratunkowych, jego życia nie udało się uratować.
Mężczyzna pracował przy wysokich drzewach, korzystając z długiej drabiny. W pewnym momencie doszło do nieszczęśliwego upadku. Świadkowie natychmiast ruszyli z pomocą i rozpoczęli resuscytację, zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe. Gdy przyjechali strażacy z Obornik, poszkodowany nie wykazywał oznak życia. Ratownicy przejęli czynności ratunkowe i prowadzili je do czasu przyjazdu zespołu pogotowia.
Na miejscu przez dłuższy czas trwała walka o życie mężczyzny. Resuscytację prowadzono wspólnie ze strażakami i ratownikami medycznymi, jednak mimo wysiłków wszystkich obecnych, lekarz podjął decyzję o zakończeniu akcji ratunkowej. Stwierdzono zgon.
Jak ustalono, zmarły zawodowo zajmował się wycinką oraz pielęgnacją drzew. Prace na działkach wykonywał na zlecenie. Okoliczności wypadku będą teraz szczegółowo analizowane. Śledztwo prowadzi prokuratura, a sprawą zajmuje się również Państwowa Inspekcja Pracy, która sprawdzi m.in., czy mężczyzna był odpowiednio zabezpieczony podczas pracy na wysokości.
Na miejscu zdarzenia pracował technik kryminalistyczny, który zabezpieczył ślady i dokumentację niezbędną do dalszego postępowania. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z Obornik, policja oraz pogotowie ratunkowe.
To kolejny tragiczny wypadek, który przypomina, jak niebezpieczna potrafi być praca na wysokości – nawet ta wykonywana rutynowo i przez osoby z dużym doświadczeniem.























