PODLESIE. W Wilkowicach zrobiło się ostatnio naprawdę świątecznie. To tam odbył się konkurs „Z jajem na potrawę i palmę wielkanocną”, który co roku przyciąga koła gospodyń z całego regionu. W tym roku zgłosiło się ich aż sto, więc konkurencja była większa niż kolejka po świeże mazurki tuż przed Wielkanocą.
Wśród uczestników nie mogło zabraknąć Koła Gospodyń Wiejskich w Podlesiu, które od lat udowadnia, że tradycja i kreatywność mogą iść w parze. I tym razem również nie zawiodły. Ich palma wielkanocna o poetyckim tytule „Między Ziemią a Niebem – Harmonia Człowieka z Naturą” zdobyła wyróżnienie, co przy tak licznej stawce jest osiągnięciem, z którego można być naprawdę dumnym.
Jak mówią osoby obecne na wydarzeniu, palma z Podlesia wyróżniała się nie tylko starannym wykonaniem, ale też pomysłem — takim, który sprawia, że człowiek na chwilę przystaje i myśli o tym, jak bardzo święta łączą nas z naturą i z tym, co od pokoleń przekazywane jest w naszych domach. A przecież właśnie o to chodzi w wielkanocnych tradycjach: o wspólne tworzenie, o radość i o to, by choć na chwilę zwolnić tempo.
Dla członkiń koła to nie tylko nagroda, ale też potwierdzenie, że ich praca ma sens. Bo choć przygotowanie takiej palmy wymaga czasu, cierpliwości i wielu par rąk, to efekt końcowy potrafi wynagrodzić każdy wysiłek. Wyróżnienie z jest więc pięknym prezentem na nadchodzącą Wielkanoc — i dowodem, że tradycja w Podlesiu ma się świetnie.
A jeśli ktoś jeszcze zastanawia się, czy warto pielęgnować lokalne zwyczaje, odpowiedź nasuwa się sama: warto, i to bardzo. Bo dzięki takim inicjatywom święta stają się nie tylko czasem odpoczynku, ale też okazją do pokazania, jak wiele piękna kryje się w naszych małych społecznościach.























