OBORNIKI. Na ulicy ulica Marszałka Józefa Piłsudskiego w Oborniki pojawiło się nowe drzewo. To efekt niedawnej wycinki starej lipy, której stan nie pozostawiał złudzeń – była spróchniała, a na pniu pojawiły się grzyby. W takiej kondycji mogła stanowić zagrożenie dla przechodniów i kierowców.
Sprawa nie była jednak tak prosta, jak zwykła wycinka i nowe nasadzenie. Ten fragment ulicy znajduje się pod ochroną konserwatorską jako część historycznego układu miasta. Oznacza to, że każda ingerencja – nawet usunięcie jednego drzewa – wymaga zgody konserwatora zabytków. W tym przypadku decyzja była jasna: skoro znika lipa, musi pojawić się nowa – i to tego samego gatunku, żeby zachować charakter alei.
Stare drzewo usunięto we wtorek. Już dzień później na jego miejscu posadzono nową lipę. I to nie byle jaką – drzewo ma około sześciu metrów wysokości, mniej więcej 15 lat i waży około 200 kilogramów. Dzięki temu jest bardziej odporne na silny wiatr i ma większe szanse, żeby dobrze się przyjąć.
Nowa lipa ma z czasem wpasować się w istniejącą aleję i zastąpić swoją poprzedniczkę. Choć zmiana może na pierwszy rzut oka wydawać się niewielka, dla wyglądu tej części miasta ma spore znaczenie – chodzi nie tylko o zieleń, ale też o zachowanie charakteru miejsca, które mieszkańcy dobrze znają.






















