OBORNIKI. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Obornikach podsumowało listopad — miesiąc, w którym przez lokalne instalacje przeszły ogromne ilości wody i ścieków. To dane, które na co dzień pozostają w tle, choć mają bezpośredni wpływ na życie każdego mieszkańca.
W listopadzie do sieci wodociągowej trafiło 143 249 m³ wody, czyli dokładnie tyle samo litrów… pomnożonych przez tysiąc. To 143 miliony litrów czystej wody, gotowej do użycia w domach, szkołach i firmach na terenie całej gminy. Gdyby przeliczyć tę ilość na półlitrowe butelki, wyszłoby ich aż 286 milionów. Gdyby ktoś zechciał kupić taką ilość w sklepie, musiałby zapłacić około 573 milionów złotych.
Równie imponująco wyglądają dane z oczyszczalni ścieków przy ul. Obrzyckiej. W listopadzie trafiło do niej 125 919 m³ ścieków — tyle, ile zmieściłoby się w 125 milionach butelek. Każdy litr, zanim wrócił do rzeki Warty, musiał przejść wieloetapowy proces oczyszczania. Średni dobowy przepływ wynosił ponad 4 miliony litrów dziennie, a instalacja usuwała średnio 3 839 kg zanieczyszczeń organicznych mierzonych wskaźnikiem BZT₅ — jednym z kluczowych parametrów ochrony środowiska.
Oczyszczalnia w Obornikach jest obiektem o strategicznym znaczeniu. Odprowadza wodę bezpośrednio do Warty, dlatego każdy etap pracy prowadzony jest z wyjątkową starannością. PWiK przypomina jednocześnie, że nawet najlepsza technologia nie poradzi sobie z odpadami wrzucanymi do toalety czy kanalizacji. Przedmioty, które powinny trafić do kosza, mogą powodować poważne awarie i utrudniać cały proces oczyszczania.
– Każdego dnia bierzemy odpowiedzialność za proces, którego efekty wpływają na jakość wód Warty i komfort życia mieszkańców. To wymagająca, ale niezwykle ważna służba publiczna — podkreśla Krzysztof Nowacki, prezes PWiK w Obornikach.























