Czy Oborniki poradzą sobie ze śmieciami bez Poznania i GOAP?

Czy Oborniki poradzą sobie ze śmieciami bez Poznania i GOAP?

OBORNIKI. Wciąż trwa dyskusja samorządowców na temat przynależności do Międzygminnego Związku Gospodarki Odpadami GOAP, który Poznań chce najwyraźniej opuścić.

Burmistrz Pobiedzisk, Ireneusz Antkowiak, powiedział w swym wystąpieniu radiowym: Bez Poznania sobie świetnie poradzimy, tworząc własny związek międzygminny.

Wiceburmistrz Obornik Piotr Woszczyk nie kryje swojego oburzenia postawą władz Poznania i także jest pełen optymizmu co do przyszłości obornickiej gospodarki odpadami, bo jak zapewne: Gmina ma solidny potencjał i duże możliwości działania.

Być może deklaracje władz Poznania są jedynie kartą przetargową wobec nowych ustaleń rządowych dotyczących nadchodzących zmian w segregacji odpadów?

Projektowane są bowiem nowe przepisy zakładające możliwość odstępstwa od selekcji śmieci w podziale aż na pięć pojemników. Wystarczy, że spełniony będzie jeden z czterech warunków. Ma to na celu zracjonalizowanie dotychczasowych regulacji.

Gminy będą mogły zostać zwolnione w całości lub w części z „pięciopojemnikowej zbiórki odpadów”, jeżeli spełnią przynajmniej jeden z czterech warunków – informuje resort klimatu i środowiska.
Jeden z nich dotyczy wysokich kosztów takiej zbiórki.

Obowiązująca obecnie zasada zbiórki odpadów dotyczy pięciu frakcji, z czego cztery główne to papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne, bioodpady, a piąta to odpady zmieszane.

Projektowana nowelizacja ma pozwolić ministrowi ds. klimatu wydawać decyzje ws. odstępstwa dla poszczególnych gmin w zakresie selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Takie odstępstwa od selektywnego zbierania odpadów w podziale na pięć frakcji będą miały charakter wyjątkowy. Na razie, jak informuje resort: Nie jest znana liczba gmin, które ewentualnie mogłyby być zainteresowane ww. odstępstwem.

Jakie są wiec owe warunki? Pierwszy zakłada, że: Łączne zbieranie pewnych rodzajów odpadów nie wpływa na możliwość poddania ich przygotowaniu do ponownego użycia, recyklingowi lub innym procesom odzysku, a uzyskiwany materiał wyjściowy z tych procesów ma jakość porównywalną do jakości uzyskiwanej przez selektywne zbieranie.
Kolejny warunek mówi, że: Selektywne zbieranie nie przynosi wyniku najlepszego dla środowiska, jeśli wziąć pod uwagę całkowity wpływ na środowisko gospodarowania odpowiednimi strumieniami odpadów.
W trzecim warunku wskazano, że: Selektywne zbieranie nie jest technicznie wykonalne, jeśli wziąć pod uwagę dobre praktyki w zakresie zbierania odpadów.

Czwarta opcja zakłada, że: Selektywne zbieranie pociągnęłoby za sobą nieproporcjonalnie wysokie koszty ekonomiczne, przy uwzględnieniu kosztów negatywnego wpływu zbierania i przetwarzania odpadów zmieszanych na środowisko i zdrowie ludzi, możliwości poprawy efektywności zbierania i przetwarzania odpadów, dochodów ze sprzedaży surowców wtórnych oraz zastosowania zasady „zanieczyszczający płaci” i rozszerzonej odpowiedzialności producenta”.

Ministerstwo odniosło się również do projektowanych w noweli przepisów dotyczących indywidualnego rozliczania mieszkańców bloków z segregacji.
Można na ich stronie znaleźć zapis: Na pewno zainteresowanie takim rozwiązaniem jest duże ze względu na to, że jego przyjęcie przez gminy pozwala na odejście od tzw. „odpowiedzialności zbiorowej” i umożliwia indywidualne rozliczanie mieszkańców z obowiązku prowadzenia selektywnego zbierania odpadów komunalnych.

Przykłady tego rodzaju rozwiązań już są, a wśród nich zainstalowanie kilku specjalnych pojemników na odpady, które mieszkańcy mogliby otwierać przy pomocy otrzymanych naklejek z indywidualnymi kodami. Taki system został już wprowadzony na jednym z osiedli i według włodarzy miasta po roku pilotażu: Efekt jest pozytywny, ponieważ segregacja odpadów wśród mieszkańców wzrosła z niespełna 10 do 90 proc.

Na koniec warto przypomnieć, że kiedyś gmina Oborniki radziła sobie z odpadami bez GOAP, z Poznaniem na czele, i nie ma wątpliwości, że radzić sobie będzie nadal.

Podobne artykuły