RYCZYWÓŁ. Jeszcze wiosną wszystko wskazywało na to, że ulica Czarnkowska w Ryczywole pozostanie w stanie „tymczasowym” na dłużej. Brak dofinansowania z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, spotkania w starostwie, aktualizowanie kosztorysów i pytanie, czy samorządy udźwigną inwestycję bez wsparcia z zewnątrz – to był kwiecień 2025 roku. Dziś wiadomo jedno: udało się, a sprawa ma swój finał… dokładnie po 400 metrach.
Przed świętami Bożego Narodzenia zakończono prace związane z rozbudową ulicy Czarnkowskiej, stanowiącej fragment drogi powiatowej Piotrowo – Skrzetusz – Ryczywół. We wtorek odbył się oficjalny odbiór inwestycji, realizowanej wyłącznie ze środków powiatu obornickiego i gminy Ryczywół – dokładnie tak, jak zapowiadano kilka miesięcy wcześniej, gdy o zewnętrznym dofinansowaniu można było już tylko pomarzyć.

Zakres prac objął 400-metrowy odcinek drogi. To niewiele na mapie, ale wystarczająco dużo, by mieszkańcy i kierowcy odczuli różnicę. W ramach inwestycji wymieniono nawierzchnię jezdni, przebudowano chodniki oraz poprawiono odwodnienie. Efekt jest widoczny gołym okiem – choć, jak poinformowano podczas odbioru, oznakowanie poziome zostanie wykonane dopiero wtedy, gdy pogoda przestanie przypominać bardziej listopad niż grudzień.
Do poprawy wskazano także fragment chodnika w rejonie dawnego kościoła ewangelickiego.
Koszt całego zadania wyniósł ponad 2 mln zł. Jak na 400 metrów – kwota konkretna, ale też pokazująca, że droga od „rozważamy różne scenariusze” do „prace zakończone” bywa krótka tylko na papierze. W tym przypadku zajęła kilka miesięcy, kilka spotkań i sporo decyzji budżetowych.
Ulica Czarnkowska przez lata była jednym z tych miejsc, o których mówiło się regularnie, ale bez happy endu. Tym razem finał jednak nastąpił – skromny w długości, ale wyraźny w skutkach. Czterysta metrów to nie autostrada, ale w Ryczywole to czterysta metrów, które wreszcie przeszły do historii problemów, a nie planów.























