TŁUKAWY. W sobotnie popołudnie mieszkańcy Tłukaw mogli poczuć się jak na planie filmu przygodowego z nutką westernu. O godzinie 18:37 do strażaków z Ryczywołu, Skrzetusza i Obornik wpłynęło nietypowe zgłoszenie: w okolicy zaginęło 15 byków. Nie, to nie żart – ruszyła pełnoskalowa akcja poszukiwawcza bydła.

Na miejsce skierowano zastępy z OSP Ryczywół, OSP Skrzetusz oraz JRG Oborniki. Tym razem nie chodziło jednak o pożar ani wypadek drogowy – strażacy stanęli przed wyzwaniem dużo bardziej rogatym. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania, które wymagały nie tylko sprawności fizycznej, ale i sporego zmysłu taktycznego – w końcu niecodziennie trzeba wytropić i okiełznać kilkanaście dorodnych byków.
Zgodnie z relacjami świadków, zwierzęta przemieszczały się po okolicy z godną podziwu determinacją, nie zważając na granice posesji ani drogi gruntowe. Niektóre najwyraźniej poczuły wiosenny zew wolności. Mieszkańcy, choć zaskoczeni, obserwowali całą sytuację z dużym zainteresowaniem – i lekkim dystansem, biorąc pod uwagę potencjalne starcie z rogatym uciekinierem.

Strażakom, przy wsparciu właściciela i lokalnej społeczności, udało się ostatecznie zlokalizować i zabezpieczyć zwierzęta. Operacja zakończyła się sukcesem, a wszystkie byki bezpiecznie wróciły do gospodarstwa.
Choć niecodzienna, akcja pokazała, że strażacy z powiatu obornickiego poradzą sobie nie tylko z ogniem, ale i z rogami – nawet w wersji zbiorowej. Jak podsumował jeden z druhów: Nie pierwsze to byki w naszej karierze – ale zdecydowanie najliczniejsze!
Mieszkańcy mogą spać spokojnie – czujne oczy straży pożarnej nie przepuszczą ani dymu, ani… byka.























