Upadłość fabryk mebli

SŁONAWY, OBORNIKI.. Słonawskie Fabryki Mebli ogłosiły z dniem 1 marca rozwiązanie spółki przez jej likwidację. 230 pracowników z dnia na dzień straciło zatrudnienie.

Ich los już od wielu miesięcy był niewart pozazdroszczenia. Przez ostatnie trzy miesiące w ogóle nie otrzymywali wynagrodzenia.

Dlaczego do tego doszło? Nikt nie potrafił na to pytanie nam odpowiedzieć. Dyrektor Stanisław Czaja był bardzo nieuchwytny, prezes Wojciech Kryś na delegacji a likwidator Mirosław Kuzior nie wiele mógł jeszcze powiedzieć. Niemnie warto odnotować jego zapewnienie, iż prawdopodobnie ¾ zwolnionych pracowników zatrudni Obornicka Fabryka Mebli.

Ta będzie się zajmować produkcją mebli po wprowadzeniu zmian organizacyjnych wynikających z realizowanego programu restrukturyzacji w Grupie Kapitałowej Wielkopolskich Fabryk Mebli  Rolą pana Mirosława Kuziora będzie zaspakajanie wierzycieli z majątku upadłej fabryki. Prócz zobowiązań zusowskich i fiskalnych jest na tej liście kilkaset tysięcy podatku należnego gminie Oborniki oraz zobowiązania wobec pracowników. Zdaniem likwidatora te ostatnie będą regulowane z Funduszu Gwarancyjnego.

Najdłużej po swoje pieniądze i nie zawsze skutecznie, stać będą w kolejce pozostali wierzyciele. W tej grupie znalazł się na przykład również obornicki dostawca opału którego wierzytelność przekracza 40 000 złotych.

Słonawskie Fabryki Mebli powstały stosunkowo niedawno jako spółka córka po likwidacji zakładu w Szamotułach i wprowadzeniu uzdrawiającego planu koncentracji produkcji. Na oficjalnej stronie internetowej Fabryk Mebli można przeczytać prowadzone przez zarząd od 2002 roku działania restrukturyzacyjne wchodzą w bieżącym roku w stadium kluczowe dla pełnego ich powodzenia. Nie tak dawno cytowaliśmy na naszych łamach zapewnienia prezesa Wojciecha Krycha na temat czynionych zabiegów i kolejnych sukcesów na drodze do poprawy sytuacji. Na drodze fabryk stanął wówczas tylko milionowy podatek, jaki ta spółka była winna gminie. Decyzją Rady Miejskiej owa zaległość została zrestrukturyzowana.

Gmina straciła ponad milion a zakład przeniesiono do Słonaw i jak już wiadomo, nie na wiele się to zdało.

Podobne artykuły