To nie wypadek, ale zabójstwo?

To nie wypadek, ale zabójstwo?

LIPA. Niedawno informowaliśmy o przerażającej głupiej „zabawie” młodzieńców z Lipy, których niemądre figle doprowadziły do śmierci kolegi.

„Zabawa” w walenie się wzajem po głowach stała się początkiem zgonu jednego z bawiących się młodzieńców.

Według naszych informacji, sekcja mężczyzny wykonana w pilskim szpitalu ujawniła pęknięcie czaszki i dwa ogromne krwiaki na mózgu.

Zdaniem patologa, takie obrażenia nie mogły powstać po uderzeniu otwartą ręką.

Poważne pęknięcie czaszki mogło powstać jedynie po silnym uderzeniu w głowę twardym przedmiotem lub na przykład, po kopnięciu w głowę twardym obuwiem.

W tej sytuacji nie może być mowy o wypadku czy nieszczęśliwym zdarzeniu, ale o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym a może nawet o zabójstwie z zamiarem ewentualnym.

Ten ostatni przypadek zachodzi wówczas, gdy sprawca musiał przewidywać możliwość popełnienia czynu zabronionego i zgodził się na to. Tu kara może sięgnąć nawet dożywocia.

Podobne artykuły