Gościejewianie o swoich bolączkach

Gościejewianie o swoich bolączkach

GOŚCIEJEWO. Wieczorem, w wiejskiej świetlicy, zebrali się mieszkańcy sołectwa Gościejewo, by dokonać zmian w swoim budżecie, zmian wymuszonych przez pandemię Covid 19.

Zebranie zwołał sołtys Ludwik Skibiński, powiadamiając o jego terminie w rozwieszonych ogłoszeniach. Część mieszkańców ich nie przeczytała i ma żal, że „nic nie wiedzieli”. Niestety, tacy co to „nic nie wiedzą” racji nie mają i muszą zadowolić się tym, co przeczytają lub usłyszą od innych.

Jako się rzekło, głównym tematem spotkania były zmiany w budżecie, biorące się w większości z niemożności wydatkowania części środków przez pandemię.

Jednak w trakcie zebrania, które prowadził radny Henryk Janus, pojawiło się również wiele innych ważnych lokalnych tematów. Wiele mówiło się o potrzebach inwestycyjnych, zwłaszcza drogowych, od ich utwardzania, do ich równania.

Obecny podczas spotkania burmistrz Rogoźna Roman Szuberski wyliczył, iż podobnych potrzeb zgłaszanych przez sołectwa i radnych jest tak wiele, że budżet gminy ich nie udźwignie. Drogi są systematycznie utwardzane i równane, jednak po dekadach opóźnień i „nicnierobienia” trudno będzie nadgonić stracony czas.

Wśród postulatów płynących od mieszkańców wsi były potrzeby inwestycyjne wielkie oraz małe, a również potrzebne, jak na przykład uporządkowanie terenu przy amfiteatrze. Gdy te wielkie roboty muszą czekać na swoja kolej, te mniejsze są systematycznie rozwiązywane. W przypadki amfiteatru o potrzebnych na ten cel środkach pomyślał już radny Adam Nadolny i zadbał o to, by zostały zapisane w budżecie gminy.

Nie same drogi frapowały mieszkańców Gościejewa. Niepokoił ich też stan wody z wodociągów, problem odwodnienia dróg i posesji, czy kłopoty związane z wywozem odpadów.

Wiele spraw przedyskutowano, wiele pozostało w zawieszeniu. Ważne, że była okazja do spotkania, choć w okrojonym nieco składzie i przedyskutowanie wszystkiego tego, co na sercach mieszkańców leżało.

Podobne artykuły