OBORNIKI. Wygląda na to, że w Obornikach mróz nie robi na władzy wrażenia. Na małym dworcu kolejowym odbył się briefing prasowy pod gołym niebem, a na mrozie zebrała się śmietanka polityczno-infrastrukturalna – od ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, przez posła Krzysztofa Paszyka i wicewojewodę Jarosława Maciejewskiego, aż po radnych i przedstawicieli PKP. Mikrofony w rękach, gorąca herbata w kubkach, a wokół lodowaty wiatr – ale nikt z władzy nie wydawał się tym przejmować, gdy trzeba było się pochwalić.
Tematem spotkania była inwestycja, która w regionie budzi sporo nadziei – modernizacja stacji Oborniki Miasto, obejmująca budowę drugiego peronu, nowego mostu przez Wartę oraz całej towarzyszącej infrastruktury. To właśnie tutaj, w połowie grudnia, udało się zamontować największe przęsło nowej nitki mostu – ważące ponad 500 ton i mierzące niemal 154 metry, powstające tuż obok istniejącej przeprawy. Efektem ma być możliwość dwutorowego ruchu pociągów na trasie Poznań – Piła, a codziennie po tej trasie przejeżdża ponad 70 pociągów pasażerskich i towarowych.
Podczas briefingów politycy nie szczędzili pochwał – podkreślali, że inwestycja nie tylko zwiększy komfort i bezpieczeństwo podróży, ale też poprawi atrakcyjność komunikacyjną Obornik. Minister Klimczak zapewniał, że prace idą zgodnie z harmonogramem, a jeszcze w tym roku zakończona zostanie budowa torów. Równocześnie zapowiedziano postępowanie przetargowe na nowy budynek dworca.
Cała sytuacja mogła wyglądać nieco komicznie dla obserwatorów – politycy i urzędnicy rozgrzewali publiczność entuzjazmem, podczas gdy wiatr hulał po peronach, a termometry wskazywały temperatury, przy których większość ludzi wolałaby zostać w domu przy kominku. Ale najwyraźniej dla władz lokalnych i centralnych mróz nie jest przeszkodą, jeśli chodzi o chwaleniu się inwestycjami i pokazywanie mieszkańcom, że kolej w Obornikach nabiera nowego tempa.
Do końca inwestycji, obejmującej ponad 3 kilometry nowych torów, mijankę w Parkowie i nowoczesne, dostępne perony, pozostało jeszcze kilka miesięcy. Ale już teraz widać, że zarówno most, jak i cała stacja zmienią standard podróży w regionie, a briefing na mrozie stał się symbolem determinacji władzy – nawet gdy termometr pokazuje minusowe wartości, konferencja prasowa musi się odbyć.























