ZIEMIA OBORNICKA. Niedzielny marznący deszcz przemienił drogi w regionie w niebezpieczne, śliskie powierzchnie, powodując poważne utrudnienia w ruchu. Mimo intensywnej pracy piaskarek, lodowa powłoka utrzymywała się do poniedziałkowego poranka, skutkując wieloma groźnymi zdarzeniami drogowymi.
Najpoważniejsze problemy odnotowano w ruchu ciężarowym. Cztery samochody ciężarowe wypadły z trasy i przewróciły się, blokując kluczowe odcinki dróg w Słonawach, Bąblinie oraz w Obornikach na ulicach Staszica i Kowanowskiej. Służby ratunkowe i drogowcy szybko przystąpili do usuwania pojazdów i odśnieżania, ale utrudnienia utrzymywały się przez kilka godzin.
Śliska nawierzchnia nie oszczędziła również kierowców samochodów osobowych. W Górce 32-letni mężczyzna prowadzący Toyotę stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo, trafiając do szpitala. Poważne zdarzenie miało też miejsce w Kiszewku, gdzie doszło do czołowego zderzenia dwóch aut, w wyniku którego jedna osoba odniosła obrażenia.
Lodowe warunki drogowe wpłynęły także na funkcjonowanie transportu publicznego i lotniczego. Na lotnisku Ławica w Poznaniu z powodu złej pogody odnotowano opóźnienia w lotach, a na drogach wykorzystywano sprzęt specjalistyczny do utrzymania przejezdności.
W związku z ryzykiem związanym z gołoledzią, władze niektórych gmin, w tym Obornik, zdecydowały się zamknąć szkoły i odwołać zajęcia, ponieważ bezpieczny dojazd uczniów nie był możliwy. Nawet boczne drogi, mniej uczęszczane, okazały się niezwykle śliskie, co uniemożliwiło kursowanie autobusów szkolnych.
Seria wypadków, przewróconych ciężarówek i zablokowanych tras pokazała, że marznący deszcz w krótkim czasie potrafi sparaliżować ruch drogowy i wpłynąć na codzienne funkcjonowanie całego regionu.























