Żeglarstwo lodowe

ROGOŹNO. Przed tygodniem napisaliśmy, iż na terenie przystani Klubu Żeglarskiego Kotwica nie ma martwego sezonu, bo zajęcia dla żeglarzy odbywają się również zimą. Ostatnio naszemu fotoreporterowi udało się podpatrzyć niezwykły widok. Otóż kilkunastoosobowa grupa młodzieży pod okiem bosmana Antoniego Łuczaka testowała lodowego bojera.

Konstrukcja została wykonana własnoręcznie przez pana Benedykta Józefka z Parkowa w asyście Henryka Sierzchuły z Rogoźna. Płozownica, łyżwy, ster, żagiel pochodzą od Optimista, maszt i wanty – to zaledwie część wyposażenia bojera. Lodowy pojazd przystosowany został do przewozu najmłodszych adeptów śnieżnego szaleństwa, gdyż waga sternika nie powinna przekraczać 45 kg.

Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że ta klasa nazywa się ICE-OPTI, a klub Kotwica posiada ponadto bojera klasy DN, czyli takiego, na którym znakomity polski zawodnik Karol Jabłoński zdobywał przed laty mistrzostwo świata w żeglarstwie lodowym. Warto podkreślić na zakończenie, że regionalna telewizja pokazywała niedawno relację z podpoznańskiego Jeziora Kierskiego, na którym rozgrywano regaty w żeglarstwie lodowym. Jak się okazało Rogoźno wcale nie jest gorsze.

Podobne artykuły

Żeglarstwo lodowe

ROGOŹNO. Chociaż ostatnie ocieplenie pogody spowodowało, że pokrywa lodowa na jeziorach jest coraz mniejsza, naszemu fotoreporterowi udało się podpatrzyć niezwykły widok.

Na terenie przystani Klubu Żeglarskiego Kotwica kilkunastoosobowa grupa młodzieży pod okiem bosmana Antoniego Łuczaka testowała najnowszy nabytek sprzętowy – lodowego bojera. Konstrukcja została wykonana własnoręcznie przez pana Benedykta Józefka z Parkowa w asyście Hernryka Sierzchuły z Rogoźna. Płozownica, łyżwy, ster, żagiel od Optimista, maszt i wanty – to zaledwie część wyposażenia bojera.

Lodowy pojazd przystosowany został do przewozu najmłodszych adeptów śnieżnego szaleństwa, gdyż waga sternika nie powinna przekraczać 45 kg. Młodzież z zachwytem przyglądała się owemu wynalazkowi, ale na pierwsze próby na lodzie trzeba będzie poczekać do nadejścia większych mrozów, albo do następnej zimy.

Podobne artykuły