OBORNIKI, ROGOŹNO. Święta to czas spotkań, wspólnych stołów i domów pełnych zapachów. To także moment, w którym często przygotowujemy więcej jedzenia, niż jesteśmy w stanie zjeść. Po Wigilii i świątecznych obiadach zostają potrawy, ciasta i produkty, które wciąż są dobre, ale nie zawsze znajdują miejsce w lodówce. Zamiast je wyrzucać, można zrobić coś prostego — podzielić się nimi w jadłodzielni.
Jadłodzielnie działające w Obornikach i Rogoźnie to miejsca, które umożliwiają anonimowe dzielenie się żywnością. Każdy może przynieść nadwyżki jedzenia albo — jeśli jest taka potrzeba — skorzystać z tego, co już się tam znajduje. To rozwiązanie, które pomaga innym i jednocześnie ogranicza marnowanie żywności.

W Obornikach jadłodzielnia znajduje się przy kościele Miłosierdzia Bożego. Składa się z kontenera, witryny chłodniczej i regału, dzięki czemu można zostawiać zarówno produkty suche, jak i potrawy wymagające chłodzenia.
W Rogoźnie jadłodzielnia działa przy Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej przy ul. Kościuszki. Jest czynna całą dobę i dostępna dla każdego — bez formalności i bez pytań.
Do jadłodzielni można przynosić produkty spożywcze, domowe potrawy i wypieki, pod warunkiem że są świeże i odpowiednio zapakowane. Gotowe dania najlepiej umieścić w zamkniętych pojemnikach lub słoikach i opisać — podając nazwę potrawy oraz termin przydatności. Nie należy natomiast zostawiać surowego mięsa, potraw z surowymi jajami ani alkoholu.

Choć jadłodzielnie funkcjonują przez cały rok, to właśnie w okresie świątecznym ich rola staje się szczególnie widoczna. Dla jednych są sposobem na podzielenie się nadmiarem, dla innych — realnym wsparciem w codzienności. W obu przypadkach chodzi o to samo: by dobre jedzenie nie trafiało do kosza.
Święta to czas dzielenia się — nie tylko życzeniami i opłatkiem, ale także tym, co mamy na stole. Czasem wystarczy zapakować porcję jedzenia i zanieść ją kilka ulic dalej, by komuś innemu sprawić bardzo realną radość.























