STOBNICA, POZNAŃ. Wojewoda wielkopolska Agata Sobczyk, powołując się na marcowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, odmówiła stwierdzenia nieważności pozwolenia na budowę zamku w Stobnicy wydanego w 2015 roku przez starostę obornickiego.
Zainteresowane strony, w tym prokuratura i inwestor, mogą odwołać się od decyzji wojewody do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, więc decyzja nie jest jeszcze ostateczna.
W uzasadnieniu wojewoda podkreśliła, że jest związana rozstrzygnięciem NSA, który uznał, iż inwestycja nie narusza przepisów środowiskowych ani miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Przypomniała również, że powierzchnia budynku w chwili wydania pozwolenia nie przekraczała 2 ha, co oznaczało brak obowiązku uzyskania decyzji środowiskowej. Tymczasowe powiększenie terenu na potrzeby zaplecza budowy nie może być – jak twierdzi wojewoda – podstawą do stwierdzenia nieważności pozwolenia.
Historia „zamku” sięga 2014 roku, gdy rozpoczęto prace przy monumentalnym, średniowiecznie stylizowanym obiekcie w sercu Puszczy Noteckiej.
Budowla powstała na sztucznej wyspie, a według wcześniejszych zapowiedzi ma mieć 15 kondygnacji, w tym jedną podziemną, luksusową strefę spa, salę balową, kaplicę i podziemny parking. Koszt inwestycji szacuje się nawet na 400 milionów złotych.
W ostatnich latach wokół obiektu rozwinęły się działania turystyczne – powstała leśna ścieżka edukacyjna, a w ubiegłym roku zorganizowano widowisko „Oblężenie Stobnicy”, które przyciągnęło tłumy. Mimo kontrowersji i licznych procesów sądowych, zamek stał się już rozpoznawalnym punktem na mapie gmin Oborniki, a po środowej decyzji wojewody jego budowa może być kontynuowana bez przeszkód administracyjnych.























