ZIEMIA OBORNICKA. Odcinek drogi ekspresowej S11 między Obornikami a Ujściem stanął pod znakiem zapytania. Do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska trafiły odwołania od decyzji środowiskowej wydanej na początku sierpnia przez poznański RDOŚ. Choć dokument wskazujący preferowany przebieg trasy został już podpisany, jego ważność wstrzymują teraz procedury odwoławcze.
Po przekazaniu akt sprawy do GDOŚ pozostaje oczekiwanie na termin rozpatrzenia odwołań. Jeżeli procedura administracyjna będzie przeciągała się miesiącami, inwestycja nie utrzyma obecnego harmonogramu. GDDKiA zakładała bowiem, że przetarg i wybór wykonawcy nastąpią w trzecim kwartale 2026 r., a roboty budowlane w terenie rozpoczną się dwa lata później.
Zbliżona sytuacja miała miejsce przy fragmencie S11 Szczecinek–Piła, gdzie decyzja środowiskowa także trafiła do GDOŚ i jej rozpatrywanie jest systematycznie przesuwane – obecnie do końca października. To pokazuje, że podobne ryzyko opóźnień dotyczy również odcinka przez powiat obornicki.
Na terenie gmin Ryczywół i Rogoźno projektowana trasa w dużej części poprowadzona zostanie równolegle do istniejącej DK11. Wariant wybrany w decyzji środowiskowej zakłada m.in. przejście przez okolice Rożnowa i Jaracza, następnie ominięcie Kaziopola i przebieg pomiędzy Wiardunkami a Owieczkami. Kolejne kilometry trasy zaplanowano w pobliżu Ninina, Zawad i Tłukaw, z docelowym włączeniem do sieci drogowej w rejonie Wyszyn. Węzły w Wełnie, Wiardunkach i Wyszynach mają zapewnić obsługę komunikacyjną regionu. W odróżnieniu od północnego odcinka, w części przebiegającej przez powiat obornicki nie przewidziano budowy MOP-ów.
Dalsze kroki uzależnione są od utrzymania decyzji środowiskowej w mocy. Do końca bieżącego roku mają być zrealizowane prace geologiczne i opracowana dokumentacja techniczna. Uzyskanie finansowania i zakończenie procedur umożliwi dopiero rozpoczęcie przetargu „Projektuj i buduj”. Najwcześniej w 2028 roku spodziewane jest wydanie decyzji ZRID oraz rozpoczęcie wykupu nieruchomości.
Ostateczny termin zakończenia inwestycji przewidziano na rok 2033, ale czy uda się go dotrzymać, zależy w dużej mierze od tempa obecnych procedur odwoławczych.























