Od 1 listopada rodzice dzieci uczęszczających do Żłobka Miejskiego im. Misia Uszatka w Obornikach zapłacą więcej za wyżywienie swoich pociech. Tak zdecydowała rada miejska.
Nowa stawka dzienna wyniesie 15 zł, co – przy pełnym miesiącu roboczym – może oznaczać nawet 345 zł miesięcznie. To wzrost, który – choć uzasadniony przez samorząd „rosnącymi kosztami towarów i usług” – dla wielu młodych rodzin będzie kolejnym uderzeniem w domowy budżet.
Co ciekawe, decyzję podjęto bez żadnej dyskusji i bez pytań ze strony radnych. Głosowanie przebiegło błyskawicznie – wszyscy obecni członkowie rady opowiedzieli się „za”.
Dla rodziców to jednak nie tylko formalna zmiana w tabeli opłat. – Ceny rosną wszędzie, ale dla nas to kolejny wydatek, który trzeba będzie wliczyć w budżet. Przy dwójce dzieci to już naprawdę sporo – mówi pani Anna, mama 2,5-letniego chłopca uczęszczającego do żłobka.
W ostatnich miesiącach w całym kraju samorządy coraz częściej sięgają po rozwiązania mające zrekompensować rosnące koszty utrzymania placówek oświatowych. Jednak w przypadku najmłodszych dzieci – tych, które dopiero zaczynają swoją przygodę z edukacją – każda złotówka więcej odczuwalna jest szczególnie mocno.
W uzasadnieniu uchwały radni napisali wprost, że „wzrost cen towarów i usług” wymusza korektę stawek. Mimo to zabrakło choćby symbolicznej dyskusji o tym, jak podwyżka wpłynie na obornickie rodziny i czy gmina mogłaby znaleźć inne rozwiązanie.
Od listopada rachunki będą wyższe, a pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi, brzmi: czy w czasach, gdy inflacja nadal doskwiera mieszkańcom, podnoszenie opłat za opiekę nad najmłodszymi to naprawdę jedyne możliwe wyjście?























