OBORNIKI. W czwartek w Obornikach pojawił się wicemarszałek Wielkopolski Wojciech Jankowiak. Wizyta, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, była starannie rozpisana – najpierw spotkanie z lokalnymi władzami powiatu, potem objazd po inwestycjach, a na koniec uroczyste wręczenie medalu.

Na liście atrakcji znalazła się m.in. budowa ścieżki rowerowej w Uścikowie (realizowana wspólnymi siłami gminy, powiatu i rządowego funduszu), plac budowy Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego przy szpitalu oraz – dla urozmaicenia – niedawno wybudowany budynek Zespołu Szkół im. gen. T. Kutrzeby. Wszystko to w rytmie dobrze znanego samorządowego rytuału: „tu budujemy, tam remontujemy, a wszystko dzięki współpracy”.
Kulminacją wizyty było jednak wręczenie medalu „Zasłużony dla Powiatu Obornickiego”. Odznaczenie przyznano już wcześniej, ale harmonogram marszałka nie pozwolił mu odebrać go podczas czerwcowej uroczystej sesji. Teraz udało się nadrobić zaległości – a przy okazji podkreślić, jak bardzo Oborniki są wdzięczne swojemu dobroczyńcy.

W laudacji przypomniano, że Jankowiak „przyczynił się” praktycznie do wszystkiego: od rewitalizacji linii kolejowej Poznań–Piła, przez obwodnice Obornik i Rogoźna, aż po ścieżki rowerowe, modernizacje szkół i szpitali. W skrócie – jeśli w powiecie powstało coś większego w ostatnich latach, to na pewno nie bez udziału wicemarszałka.
Całość gospodarczej wizyty w stylu towarzysza Gierka miała więc charakter nie tylko roboczy, ale i mocno symboliczny. Oborniki przypomniały, kto stoi za lokalnym rozwojem. A że ton całości brzmiał trochę jak hołd składany przez tubylców przedstawicielowi władzy zwierzchniej – cóż, taki urok samorządowej kurtuazji.























