OBORNIKI. Jeszcze niedawno wśród lokalnych polityków krążyły plotki, że prokuratura może się wyprowadzić z Obornik. Wszystko przez ciasny dojazd i problematyczne parkingi, które nie spełniały wymogów prawnych przy konwojowaniu więźniów. Władze Obornik postanowiły nie ryzykować – lepiej wydać gminne pieniądze na porządny remont niż stracić ważną instytucję.
I tak w miejscu starego budynku gospodarczego i garażu powstał nowy parking z kostki i płyt ażurowych, teren został uporządkowany, posadzono trawę, drzewka i krzewy. Do tego nowoczesne, energooszczędne lampy solarne i szlaban na panelu fotowoltaicznym zadbają, żeby wszystko było bezpieczne i schludne.
A lokalni przestępcy? Mogą teraz być konwojowani w naprawdę eleganckich warunkach – porządek, światło, trawka, drzewka.
Koszt inwestycji wyniósł 307 tysięcy złotych, a efekt jest prosty: Oborniki wydały pieniądze, prokuratura zostaje w mieście, mieszkańcy mają ładny i funkcjonalny teren, a przestępcy… no cóż, niech choć na chwilę poczują się VIP-ami.






















