OBORNIKI. Bezpośredni wjazd z ul. Kowanowskiej na drogę krajową nr 11 przechodzi do historii. Zmiany w organizacji ruchu, które właśnie są wprowadzane, nie są efektem nagłej decyzji, lecz realizacją rozwiązań zaplanowanych znacznie wcześniej. Nowy układ drogowy zakłada skierowanie całego ruchu z Kowanowskiej nie na DK11 wprost, ale na rondo łączące drogę krajową z drogą wojewódzką do Czarnkowa.
Rondo od początku było planowane z czterema wlotami. Wschodni z nich miał obsługiwać właśnie ruch z ul. Kowanowskiej. Dotychczasowe bezpośrednie połączenie z DK11 funkcjonowało jako rozwiązanie przejściowe, do czasu realizacji docelowego układu komunikacyjnego. Obecne prace oznaczają więc zamknięcie etapu tymczasowego i przejście na wariant, który od lat figurował w planach.
Zmiana oznacza również likwidację skrętów z DK11 w ul. Kowanowską oraz możliwości przejazdu „na wprost”. Decyzja ta jest związana zarówno z ograniczeniami technicznymi, jak i kwestiami bezpieczeństwa. Niewielkie odległości pomiędzy sąsiednimi skrzyżowaniami oraz krótki odcinek, na którym mogły gromadzić się pojazdy, powodowały spowolnienia ruchu, szczególnie w godzinach szczytu. W nowym układzie cały ruch ma być przejmowany przez rondo, które ma pełnić rolę głównego punktu rozdziału kierunków.
Najwięcej emocji wzbudziła sygnalizacja świetlna. Zmiany nie oznaczają jednak jej całkowitej likwidacji. Sygnalizacja dla kierowców na ul. Kowanowskiej od strony przejazdu kolejowego przestanie działać, ponieważ po zamknięciu wlotu nie będzie już potrzebna. Pozostaje natomiast sygnalizacja na skrzyżowaniu DK11, w tym światła dla pieszych, które nadal będą regulować przejście przez drogę krajową.
Nowa organizacja ruchu została przygotowana w oparciu o analizy natężenia ruchu wykonane dla godzin szczytu na wszystkich wlotach skrzyżowania. Na tej podstawie zaprojektowano sposób działania sygnalizacji świetlnej po zmianach. System ma pracować w układzie dwufazowym, a jego parametry mogą być korygowane po uruchomieniu, jeśli realne obciążenie ruchem będzie tego wymagać.
W praktyce oznacza to, że ul. Kowanowska traci bezpośredni kontakt z jedną z najważniejszych dróg w regionie, ale zyskuje połączenie pośrednie – przez rondo. To rozwiązanie, które porządkuje układ komunikacyjny w tym miejscu i zamyka wieloletni etap prowizorycznych rozwiązań. Jak sprawdzi się w codziennym ruchu, pokażą pierwsze tygodnie funkcjonowania nowej organizacji.























