NOWY MŁYN. W Nowym Młynie, niewielkiej miejscowości nad Wełną w gminie Rogoźno, nauka spotkała się z praktyką, a lokalne inicjatywy z globalnymi wyzwaniami. V Konferencja „Ochrona Wód” przyciągnęła badaczy, ekspertów, urzędników, społeczników i mieszkańców, którzy przez cały dzień rozmawiali o tym, jak ratować rzeki i jeziora.
Burmistrz Rogoźna, Łukasz Zaranek, otwierając spotkanie, mówił wprost: – „Czyste wody to nie tylko sprawa ekologii. To fundament rozwoju turystyki, gospodarki, a także jakości życia mieszkańców. Dlatego musimy działać razem – samorządy, naukowcy i organizacje społeczne.”
Już pierwszy wykład nadał ton całemu wydarzeniu. Profesor Maciej Zalewski z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii PAN opowiadał o nowym paradygmacie w gospodarce wodnej. – „Dotychczasowe rozwiązania nie wystarczą. Musimy nie tylko ograniczać presję człowieka, ale wzmacniać same ekosystemy, by odzyskiwały swoją odporność” – podkreślał.
Głos nauki szybko uzupełniły konkretne przykłady. Dr Paweł Owsianny wraz ze współpracownikami przedstawił sytuację jeziora Drawsko, gdzie toksyczne zakwity sinic zmuszają do zamykania kąpieliska w szczycie wakacji. – „Przez połowę sezonu mieszkańcy i turyści nie mogą korzystać z jeziora. To efekt lat zaniedbań i braku równowagi między naturą a gospodarką” – tłumaczył.
Z kolei Izabela Sałamacha z Fundacji Czysta Rzeka pokazała, jak w praktyce wygląda troska o środowisko. Z badań wynika, że ponad połowa Polaków widzi problem zanieczyszczonych rzek, ale aż jedna trzecia nie robi nic. – „Świadomość mamy, brakuje działania. Dlatego potrzebne są akcje, które wyciągną ludzi z domów i dadzą im narzędzia do działania” – mówiła.
Kiedy profesor Mariusz Lamentowicz przypominał, że torfowiska są „zielonymi płucami Europy” i stoją dziś na granicy degradacji, sala słuchała w skupieniu. Chwilę później dr Janusz Filipiak z IMGW-PIB przedstawił dane o zmianach klimatu w Wielkopolsce. Temperatury rosną, opadów jest mniej, a skutki odczuwalne są już teraz.
Sporo emocji wzbudziły wystąpienia dotyczące lokalnych akwenów. Dr Lesław Pilc mówił o źródłach zanieczyszczeń w zlewni Wełny i Małej Wełny – od niedomagających oczyszczalni po fermy przemysłowe. Prof. Bogdan Chojnicki wraz z zespołem pokazał, jak w ostatnich dekadach spadały przepływy w Wełnie, a rzeka coraz częściej wysycha latem. – „To nie teoria, to dzieje się tu i teraz” – zaznaczał. Z kolei dr Marika Kornaś-Dynia opisała zmiany jakości wód jeziora Rogoźno w wyniku piętrzenia. Z jednej strony to sposób na poprawę bilansu wodnego, z drugiej – ryzyko dla samego ekosystemu.
Pod koniec konferencji przyszła kolej na refleksję o tym, jak środowisko wpływa na ludzi. Zofia Pałka i Paweł Gorgolewski pokazali, że doświadczenie powodzi zmienia sposób, w jaki patrzymy na klimat i bezpieczeństwo. A Daniel Lisek z Zespołu Parków Krajobrazowych przekonywał, że planowanie przestrzeni to nie techniczny detal, ale decyzja o przyszłości całej wspólnoty. – „Ochrona krajobrazu nie blokuje rozwoju, ona go umożliwia” – podsumował.
Konferencja w Nowym Młynie miała w sobie coś więcej niż tylko naukowe referaty. To było spotkanie wielu światów – nauki, administracji, organizacji społecznych i mieszkańców – zjednoczonych wokół jednego celu: ratowania wód. Atmosfera sali i rozmów w kuluarach pokazywała, że tu naprawdę wierzy się w to, iż przyszłość zaczyna się lokalnie, a każdy może dołożyć swoją cegiełkę do ochrony rzek i jezior.























