POWIAT OBORNICKI. Coraz wyraźniej rysuje się konflikt pomiędzy członkami zarządu powiatu obornickiego pochodzącymi z gminy Rogoźno a tymi reprezentującymi gminę Oborniki. Ostatnia dyskusja oraz głosowanie nad tegorocznym budżetem powiatu były kolejnym sygnałem, że napięcie, które narasta od 2024 roku, nie tylko nie słabnie, ale wręcz się pogłębia.
Projekt budżetu został podpisany przez wszystkich członków zarządu z wyjątkiem Błażeja Cisowskiego z Parkowa (Trzecia Droga). Zapytany podczas sesji rady powiatu o powody swojej decyzji, odpowiedział lakonicznie: Powstrzymam się od odpowiedzi, dlaczego nie podpisałem się pod tym projektem. Brak wyjaśnienia w sprawie kluczowego dokumentu finansowego został przez wielu odebrany jako wyraźny sygnał sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia polityki przez zarząd.
Podczas samego głosowania nad budżetem nie wzięła udziału również inna członkini zarządu – Magdalena Krupczyńska z Rogoźna (Platforma Obywatelska). Była obecna na sesji, ale nie głosowała, co tylko wzmocniło wrażenie, że podział w zarządzie ma charakter trwały i dotyczy nie jednostkowych decyzji, lecz całego kierunku zarządzania powiatem.
Co istotne, konflikt ten nie przebiega wzdłuż linii partyjnych. Wręcz przeciwnie – idzie on w poprzek ugrupowań rządzących powiatem, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Trzeciej Drogi. Po obu stronach sporu znajdują się przedstawiciele tych samych formacji politycznych, co pokazuje, że kluczowym czynnikiem nie są barwy partyjne, lecz pochodzenie samorządowców i reprezentowane przez nich gminy.
Obecne napięcia mają swoje źródła w wydarzeniach z 2024 roku. Wówczas konflikt wybuchł wokół spraw dotyczących Liceum Ogólnokształcącego w Rogoźnie, a następnie zaognił się przy okazji remontu drogi Za Jeziorem w Rogoźnie. Od tego czasu wśród części lokalnych środowisk narasta przekonanie, że interesy gminy Rogoźno nie są w zarządzie powiatu traktowane na równi z innymi.
Kluczowe znaczenie ma przy tym układ sił w samym zarządzie. Zasiada w nim trzech przedstawicieli gminy Oborniki oraz dwóch przedstawicieli gminy Rogoźno. Taka konfiguracja sprawia, że rogoźnianie – nawet działając jednomyślnie – mogą być w każdej spornej sprawie po prostu przegłosowani. Dla wielu obserwatorów jest to nie tylko problem polityczny, ale strukturalny, prowadzący do poczucia trwałej nierównowagi w podejmowaniu decyzji.
Głosowanie nad budżetem nie zakończyło tego sporu, a jedynie go obnażyło. Jeśli w najbliższych miesiącach nie dojdzie do realnej próby odbudowy dialogu i zaufania między przedstawicielami obu gmin, podział na linię Oborniki–Rogoźno może stać się trwałym elementem funkcjonowania władz powiatu, rzutując na kolejne inwestycje i decyzje kluczowe dla jego mieszkańców.






















