RYCZYWÓŁ. Choinka stojąca na rynku w Ryczywole w tym roku ma znaczenie wykraczające poza świąteczną dekorację. Przez chwilę wydawało się, że pozostanie skromna i nieprzystrojona, ale ostatecznie stała się symbolem tego, jak wiele można osiągnąć dzięki zwykłej ludzkiej solidarności.

Brak funduszu sołeckiego sprawił, że przygotowanie świątecznych dekoracji było sporym wyzwaniem. Przez pewien czas rynek pozostawał bez charakterystycznego, bożonarodzeniowego blasku. I właśnie wtedy pojawiła się oddolna inicjatywa — mieszkańcy, lokalni przedsiębiorcy i instytucje zaczęli działać wspólnie, bez formalnych planów i wielkich deklaracji.
Jedni pomogli finansowo, inni własnymi rękami przygotowywali ozdoby, jeszcze inni udostępnili sprzęt i czas. Bombki i lampki, ręcznie przygotowane detale oraz wsparcie osób, które zadbały o stronę techniczną, złożyły się na efekt, który dziś cieszy oczy przechodniów.

Największym wyzwaniem okazała się sama wysokość choinki. Gdy potrzebny był specjalistyczny sprzęt, pomoc nadeszła z zewnątrz — od strażaków ochotników z Rożnowa w gminie Oborniki. Ich zaangażowanie pokazało, że w takich momentach granice administracyjne przestają mieć znaczenie.
Dziś choinka w Ryczywole świeci pełnym blaskiem i tworzy świąteczną atmosferę w centrum miejscowości. Ale jej prawdziwa wartość nie tkwi w lampkach ani ozdobach. To historia o współpracy, sąsiedzkiej życzliwości i gotowości do pomocy — dokładnie o tym, co w czasie świąt jest najważniejsze.
To jedna z tych historii, które przypominają, że wspólnota nie buduje się dzięki budżetom i uchwałom, lecz dzięki ludziom, którzy w odpowiednim momencie potrafią powiedzieć: „zróbmy to razem”.























