POWIAT OBORNICKI. Nie od razu zbudowano Rzym, a i dróg powiatowych nie da się zrobić w jeden weekend – a przynajmniej tak mówią w starostwie. Dlatego powiat obornicki idzie metodą małych kroków — albo raczej małych odcinków.
W ubiegłym tygodniu zakończono prace na sześciu fragmentach dróg w Pruścach, Zawadach, Słomowie, Bąblinie, Górce i Popówku. Teraz zamiast slalomu między dziurami, kierowcy mogą chociaż na krótkim fragmencie cieszyć się równym asfaltem i spokojniejszą jazdą.
Łącznie odświeżono kilka kilometrów nawierzchni za ponad 1,27 miliona złotych – czyli całkiem sporo jak na inwestycję „po kawałku”.
Choć nie była to spektakularna przebudowa z fajerwerkami i przecinaniem wstęgi, efekt widać (i czuć pod kołami). Kierowcy już zdążyli zauważyć, że w niektórych miejscach można wreszcie patrzeć na drogę przed sobą, a nie pod nią.
Wkrótce ruszą kolejne odcinkowe remonty w Słomowie, Parkowie, Boguniewie i Bąblinie. W sumie powstanie tam prawie dwa kilometry nowej nawierzchni, tym razem za 1,46 miliona złotych.
Powiatowy plan brzmi więc: może nie wszystko od razu, ale krok po kroku – asfalt po asfalcie. Ciekawe, czy ktoś w starostwie ma licznik odcinków i odhacza je jak sezony ulubionego serialu.























