OBORNIKI. Na obornickim „małym dworcu” odbyła się konferencja prasowa, podczas której oficjalnie ogłoszono rozpoczęcie prac nad budową nowego dworca kolejowego w Obornikach oraz modernizacją dworca w Rogoźnie. Wydarzenie zgromadziło cały zestaw znamienitych gości – od parlamentarzystów i władz samorządowych, po przedstawicieli PKP S.A. i ekspertów kolejowych. Krótko mówiąc: było tłoczniej niż w porannym pociągu do Poznania.

Oborniki mogą mówić o swoim momencie. Po latach oczekiwań miasto doczeka się nowoczesnego, modułowego dworca – pierwszego tego typu w Polsce. Obiekt został opracowany we współpracy z Politechniką Poznańską, Akademią Górniczo-Hutniczą i Instytutem Łukasiewicza. Jak podkreślają przedstawiciele PKP, ma być nie tylko funkcjonalny, ale i przyjazny środowisku. W planach znalazły się toalety dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, wiata z miejscami na rowery, a w razie potrzeby także moduły kasowe. Koszt inwestycji oszacowano na 5–7 mln zł, a zakończenie prac przewidziano na połowę 2027 roku.
Nowy dworzec to część szerokiego programu „Dworce Przyjazne Pasażerom”, w ramach którego w całym kraju powstanie lub zostanie zmodernizowanych 181 obiektów kolejowych za kwotę 1,4 mld zł netto. Oborniki i Rogoźno znalazły się w gronie szczęśliwców – i to nie przypadkiem. Poseł Krzysztof Paszyk przypominał, że o inwestycję zabiegał wspólnie z burmistrzem Tomaszem Szramą od wielu lat. Samorządowcy przyznawali zresztą, że w tej sprawie wyjątkowo udało się wszystkim „jechać jednym torem”.

Rogoźno także zyska. Modernizacja tamtejszego dworca ma szczególne znaczenie wobec planów odbudowy linii kolejowej nr 206 z Wągrowca. Choć dalsza przyszłość – zwłaszcza ewentualne przywrócenie połączenia do Czarnkowa – pozostaje mglista niczym jesienny poranek na peronie, samorządowcy podkreślają, że nowoczesny dworzec to warunek konieczny, by miasto mogło wykorzystać potencjał kolejowych inwestycji.
Inwestycje w Obornikach i Rogoźnie wpisują się w równoległy Program Kolej Plus, który ma przywracać połączenia kolejowe w mniejszych miastach. Choć nie wszystkie obietnice uda się spełnić – głównie z powodu rosnących kosztów – pewne jest, że powiat obornicki wreszcie częściowo doczeka się infrastruktury kolejowej na miarę XXI wieku. Chociaż prędkość maksymalna na torach to tylko 120 km/h, co raczej przypomina połowę XX wieku.
A jak to ujął jeden z uczestników konferencji: „Kiedy rząd, kolej i samorząd idą w tym samym kierunku, sukces jest gwarantowany”. Pozostaje więc trzymać kciuki, by – w przeciwieństwie do niektórych pociągów – plan nie złapał większego opóźnienia.






















