Zbyt mała ulga za kompostowanie

Zbyt mała ulga za kompostowanie

GMINA OBORNIKI. Ilość odpadów biodegradowalnych z trenu gminy Oborniki rośnie, a wzrost ten przekroczył w minionym roku 138% tego, co wywieziono jeszcze rok wcześniej.

Jeżeli ktoś nie chce, by jego odpady zielone trafiały do brązowych pojemników, może je kompostować, uzyskując w ten sposób prócz wartościowego nawozu dwuzłotową ulgę w opłatach za wywóz śmieci.

Aby z tej ulgi skorzystać trzeba złożyć w biurze GOAP deklarację, że będzie się odpady kompostowało. Sama deklaracja to jeszcze nie wszystko, bo trzeba będzie dowieść, że kompostuje się bioodpady w sposób właściwy.

Tak wiele zachodu dla owych dwóch złotych ulgi w opłatach wydaje się obornickiemu radnemu Krzysztofowi Piotrowskiemu co najmniej dziwne. Radny sugeruje, że ta cała biurokracja ma zniechęcać potencjalnych chętnych do kompostowania i związana jest z chęcią kolejnej podwyżki cen wywozu śmieci. Ceny tak szybko zapewne nie wzrosną, a co do zniechęcania, to radny ma całkowitą rację.

Obawy pana Krzysztofa starał się rozwiać wiceburmistrz Piotr Woszczyk tłumacząc, że: Taka jest procedura, na która zgodziły się wszystkie gminy.

Faktem jest to, że ulga za kompostowanie jest niewielka i może wynikać to z faktu, iż Związkowi Międzygminnemu GOAP opłaca się odbiór odpadów zielonych, które są kompostowane i dają wymierną korzyść w postaci energii uzyskanej z biogazu, jak i samego kompostu. Niestety, odbiór odpadów bio jest kosztogenny z powodu drogiego transportu. Sama utylizacja masy zielonej to już przy drogim transporcie przysłowiowa „betka”.

Piotr Woszczyk zgadza się z tym, że rodziny powinny otrzymać większą ulgę, bo w ostatecznym rozrachunku jest to korzystne dla wszystkich. Zarząd GOAP skalkulował to jednak po swojemu i wyszło na to, że ulga od mniejszej rodziny musiałaby być większa, bo ta rzędu paru złotych nie ma sensu.

Wiceburmistrz zauważa też, że w innych gminach ulgi są podobne, w wysokości złotówki czy dwóch złotych. Czy GOAP udzieli wyższych bonifikat? Trudno na to liczyć.

Przy okazji dyskusji na temat odpadów Piotr Woszczyk przypomniał, że jest koniecznością segregowanie odpadów, a na koniec dodał, że sugerowane tu czy tam wyjście gminy Oborniki z GOAP-u byłoby katastrofą. – Polska ma mieć 50% poziom odzysku odpadów, bo inaczej grozi jej duża kara, a to znacznie podniesie koszty składowania. GOAP ma na szczęście własną spalarnię odpadów, więc składowanie ich nie wchodzi w rachubę, bo trafiają do pieca. Gdyby więc wyjście z GOAP miało jakiś sens, to dawno byśmy ze związku wyszli.

Podobne artykuły