Z łapą w majtkach synowej

Z łapą w majtkach synowej

OBORNIKI. Pewien mieszkaniec Obornik poznał dziewczynę. Zakochał się w niej i zapragnął ją poślubić. Dziewczyna też tego chciała, więc zostali narzeczonymi.

Mężczyzna wobec tak poważnych planów postanowił przedstawić dziewczynę ojcu w swym domu rodzinnym.

Wieczorem w środę 30 grudnia pojawił się u ojca, aby poznał on jego dziewczynę.

Czas mijał mile, aż nadeszła północ i ostatni dzień roku.

Tatko postanowił uczcić to toastem i poprosił syna, by ten „zdobył” gdzieś i dostarczył odpowiedni do toastu trunek. Syn wyszedł, a tatko przeszedł na kolejny etap poznawania swej przyszłej synowej.

Gdy zaczął składać panience dość nieprzystojne propozycje, nie reagowała, by przyszłego teścia nie zrażać ku sobie. Gdy ruszył w jej stronę z łapami sądziła, że to tylko głupie i nieprzyzwoite żarty podchmielonego tatuśka i zasłaniała się w nadziei, że mu to może przejdzie.

Jednak gdy ją przycisnął do siebie, a jedna z teściowych łap znalazła się w jej majtkach zrozumiała, że to już nie przelewki i wyrwała się z lubieżnych objęć, a zaraz potem z mieszkania, skąd pobiegła prosto do budynku komendy policji.

W tym samym niemal czasie wrócił syn. Gdy tylko zrozumiał do czego pod jego nieobecność doszło, wyłomotał takuśka i to całkiem przykładnie.

Gdy tylko opadły emocje, a tatuś się jakoś pozbierał, obaj panowie wybiegli spiesznie z mieszkania. Syn w obawie kłopotów związanych z pobiciem ojczulka, a ojciec w obawie konsekwencji za próbę gwałtu.

Oborniccy policjanci przyjęli skargę dziewczyny i ruszyli w miasto. Skoncentrowali się głównie na znalezieniu taty, więc go tak długo szukali, aż go ostatecznie ujęli.

Gdy tata trafił już na komisariat, usłyszał tam zarzut dopuszczenia się innych czynności seksualnych oraz próby zgwałcenia swojej przyszłej synowej.

Jednocześnie policjanci wystąpili do sądu o wydanie zgody na trzymiesięczny areszt dla teścia świntucha.

Jakie będą przyszłe relacje panny z jej narzeczonym, tego nie ustaliliśmy. Co do przyszłych relacji synowej z teściem można domniemać, że dobre raczej nie będą, a tatuśkowi grozi kilka lat odosobnienie od rodziny.

Podobne artykuły