Wznowiono prace drogowe, ale na lampy trzeba poczekać

Wznowiono prace drogowe, ale na lampy trzeba poczekać

OBORNIKI. Śnieg stopniał, zima w odwrocie, można więc wracać na plac budowy.

Po zimowej przerwie wznowiono prace przy budowie drogi dojazdowej na teren obornickich Łazienek, wzdłuż drogi wojewódzkiej i dalej pod mostem.

Nowa droga i chodnik budowane są od ulicy Łopatyńskiego, na wysokości schroniska Azorek. Poprowadzi ona w dół ku rzece, a następnie pod mostem na Wełnie na teren parku. Inwestycję o wartości 317 tys. zł wykonuje firma z Rogoźna.

To wciąż nie koniec tego, czego oborniczanie oczekują po nowej trasie wronieckiej.

Brakuje tam od samego początku oświetlenia drogi rowerowej na odcinku od pływali do mostu.

O lampy zabiegał burmistrz Szrama już w fazie projektowej i te pojawiły się w planie. Być może część naszych czytelników wciąż jeszcze pamięta, jak informowaliśmy o tym, że władze gminy były gotowe przekazać województwu teren wart milion złotych w zamian za kilka innowacji, w tym tego właśnie oświetlenia.

Niestety inwestor, jakim był marszałek Wielkopolski, pozyskał pieniądze na budowę małej obwodnicy z Unii Europejskiej, a projekt nie zakładał współpracy wojewódzko-gminnej.

Wykonawca prac, jakim była firma Skanska, miał zakopać w ziemi kable pod przyszłe lampy, ale na mapkach tego nie zaznaczył. Droga jest objęta pięcioletnią gwarancją, więc nie ma mowy o jakimkolwiek rozkopywaniu skarp, czy innym „grzebaniu” w gruncie i zmianach w projekcie drogi.
Nie ma innego wyjścia niż czekać do końca gwarancji i wówczas zadbać o oświetlenie.

Tu pewnym problemem będą ustawione niedawno nowe ekrany akustyczne, które według zajmującego się gminnymi inwestycjami Przemysława Mączyńskiego, mogą utrudnić dobre doświetlenie ścieżki pieszo-rowerowej.

Droga jest wojewódzka i gmina nie miała na montaż owych ekranów żadnego wpływu i to mimo starań. Trzeba wierzyć, że fachowcy znajdą sposób na dobre doświetlenie ścieżki, jednak wszystko w swoim czasie.

Podobne artykuły