To wciąż początek epidemii na Ziemi Obornickiej

To wciąż początek epidemii na Ziemi Obornickiej

ZIEMIA OBORNICKA. – My nie jesteśmy w środku epidemii. To nie jest początek końca, to nawet nie jest koniec początku. My zaczynamy w tej chwili wzrost liczby chorych, którzy będą potrzebowali naszej pomocy – powiedział minister zdrowia. Ocenił, że dzięki zachowaniu obywateli mamy szansę ograniczyć gwałtowny napływ chorych do szpitali zakaźnych w taki sposób, byśmy mogli leczyć tych pacjentów. Jestem przekonany, że na koniec tygodnia będzie kilka tysięcy pacjentów z potwierdzonym wynikiem koronawirusa – stwierdził Łukasz Szumowski.

Szacuje się, że na Ziemi Obornickiej, może zachorować nawet ponad 300 osób, z których umrze do 20. Gorzej, gdyby wskutek nieodpowiedzialnego zachowania niektórych osób, na Ziemi Obornickiej powtórzyłoby się włoskie Bergamo. Gdyby nastąpił wariant włoski czy hiszpański, trzeba te liczby pomnożyć kilkukrotnie.

W szpitalu na Szwajcarskiej zarówno izba na oddziale zakaźnym, jak i SOR, przyjmują chorych z objawami zakażenia koronawirusem. Tylko w piątek lekarze zbadali około 130 osób, kilka ma pozytywny wynik testu. W poniedziałek wśród pacjentów przebywających na terenie szpitala jest 29 chorych, u który podejrzenie COVID-19 potwierdziło się w wykonanym teście laboratoryjnym. Z tych chorych 7 pacjentów jest pacjentami oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. Stan tych 7 chorych jest poważny, ale stabilny. Pozostali chorzy nie wymagają intensywnej terapii.

Pod respiratorem leży między innymi poznański ginekolog, który koronawirusem zaraził się prawdopodobnie w Austrii. W poniedziałek w szpitalu zakaźnym 10 procent łóżek to łóżka respiratorowe. W razie potrzeby placówka jest w stanie zwiększyć ich liczbę. 

Przed szpitalem kończy się budowa kontenerowej izby przyjęć. Ma ułatwić lekarzom i ratownikom medycznym izolację i podział pacjentów. Stawiane są już ostatnie kontenery z ponad 20, które będą tworzyć polową izbie przyjęć SOR-u.

Podobne artykuły