Szczepienia w szkołach to liczby zdecydowanie pesymistyczne

Szczepienia w szkołach to liczby zdecydowanie pesymistyczne

GMINA OBORNIKI. Rozpoczął się rok szkolny i wielu rodziców ma obawę, czy ich pociechy nie zarażą się covidem. Prawdopodobieństwo, że któreś z dzieci powracających w pewnej części z różnych zagranicznych wojaży jest zarażone, jest znaczne.

Drugim źródłem potencjalnego zagrożenia są nauczyciele, zwłaszcza ci niezaszczepieni.

Zaniepokojony tym faktem, ex-nauczyciel i radny Marek Lemański pytał niedawno starostę Waldemara Cyranka i szefa szkół gminnych Krzysztofa Hetmańskiego o procent zaszczepionej kadry w szkołach i ewentualny system zachęt, by zaszczepionych przybyło.

Waldemar Cyranek wyliczył, że w szkołach ponadpodstawowych jest obecnie ok 80% zaszczepionych nauczycieli. Co do młodzieży, to owszem była akcja w Zespole Szkół im. gen. T. Kutrzeby i w obornickim LO. Zaszczepiło się odpowiednio w Z Sz. – 25 osób i 7 w Liceum Ogólnokształcącym.

– Powiedzieć, że to kiepsko, to nic nie powiedzieć. Powiedzieć fatalnie, to nadal nie zabrzmi wystarczająco groźnie,
W podstawówkach na trenie gminy Oborniki zaszczepionych jest ok 70% – zapewnił burmistrz Tomasz Szrama dodając: Obecnie zbieramy informacje, czy może ktoś dołączył, ale liczba jest zdecydowanie pesymistyczna.

Krzysztof Hetmański dodał: Czekamy na materiały z ministerstwa zdrowia w sprawie uświadamiania dzieci w temacie szczepień. Wciąż nic. Czekamy też na obiecane przez ministra maseczki i płyny do dezynfekcji. Miały już być, a wciąż ich nie ma.

Ilu się zaszczepiło nauczycieli, to zbierane są anonimowe i dobrowolne ankiety, bo na przeszkodzie stoi RODO.
Jedna z mam zapewniła naszą redakcję, że zażądała w szkole, by jej dziecko miało kontakt jedynie z nauczycielami w pełni zaszczepionymi. W razie przeciwnym zabiera dziecko do domu i niech się dalej uczy zdalnie.

Podobne artykuły