Sołtysi stanowczo upomniani za niestosowanie się do przepisów, czym przysporzyli burmistrzowi kłopotów

Sołtysi stanowczo upomniani za niestosowanie się do przepisów, czym przysporzyli burmistrzowi kłopotów

OBORNIKI. W środowy poranek, w sali sesyjnej urzędu miejskiego kolejny raz spotkali się sołtysi z gminy Oborniki. Obrady rozpoczęły się od podpisania listu stanowiącego akt poparcia burmistrza Tomasza Szramy. List ów podpisali wszyscy obecni w sali sołtysi, rozpoczynając od przewodniczącej Aleksandry Łukaszczyk oraz jej zastępców Hieronima Tadeuszyka i Marka Tecława.
Pełniący obowiązki burmistrza, Piotr Woszczyk powiedział: Zawieszenie burmistrza Tomasza Szramy jest czasowe i całkowicie nieadekwatne do tego co się mu zarzuca. Dzwoni do mnie wiele osób wyrażając solidarność z burmistrzem. Proszę nieuleganiu emocjom ani demagogii. Dziękuję za wszelkie przejawy solidarności.
Aleksandra Łukaszyk dodała w imieniu sołtysów: Jesteśmy jedną wielką rodziną sołtysów, mamy trudną sytuację, więc proszę o powstrzymanie się od takich rzeczy, jak bieganie do telewizji i by nie było więcej wypowiedzi, które oczerniają burmistrza, bo tak nie można robić. Zachowujmy się jak ludzie kulturalni, proszę o uczciwość.
W słowach tych nawiązała do reportażu TVP o nieczynnym PSZOK-u. Przyczyny jego zamknięcia wyjaśniał co prawda ekipie burmistrz oraz prezes PGKiM Sławomir Haraj, ale zostały one z materiału telewizyjnego prawie całkiem wycięte. Do tej sprawy nawiązał także podczas narady sołtysów Piotr Woszczyk mówiąc: W sprawie PSZOKU, to nie burmistrz odpowiada za to miejsce, ale GOAP, więc nie ma w tym winy burmistrza.
Kolejnym mówcą był Paweł Bydołek, apelujący o współpracę. Organizuje on szkolenie w sprawie uboju gospodarskiego zwierząt na własne potrzeby oraz szkolenie dla zaczynających prace w rolnictwie. Zaprosił wszystkich zainteresowanych do biura Izby Rolniczej mieszczącej się przy schronisku Azorek.
Pan Paweł wyjaśnił, że przed ubojem rolnicy przybywają na szkolenie, opłacą 17 złotych opłaty skarbowej. Potem lekarz powiatowy weterynarii wystawi im zaświadczenie, choć nie wiadomo w jakim czasie, bo jest bardzo zajęty. Szkolenie zaś na opryskiwacz kosztuje 180 złotych i trwa dwa dni.
Krzysztof Nowacki omówił sprawę obiegu dokumentów, opisanego w regulaminie gminy. Wytknął zebranym w dość stanowczym tonie: Zakupy dokonywane przez niektórych sołtysów są realizowane pod koniec roku, powyżej ustalonej kwoty 1000 złotych i bez koniecznego zlecenia. Burmistrz ma przez to właśnie teraz kłopoty. Możecie wydawać środki przez cały rok, nie trzeba czekać z tym na koniec roku. Bywa też, że dzielicie zlecenie na części i przynosicie dwie faktury na to samo, wystawiane jedna po drugiej.
Skarbnik Joanna Gzyl dodała: Zlecenie zostaje wydane do 15 listopada, więc proszę nie czekać z zakupem do końca roku. Faktur po 15 listopada nie będziemy więcej przyjmować. Nie można też przekraczać na fakturze ustalonej kwoty. Jeżeli za transport zapłaci sponsor, to trzeba wykonać jego darowiznę na rzecz gminy. Problemem jest dzielenie przez was zleceń bo zatwierdzanie tego przez burmistrza jest teraz traktowane jako przekraczanie jego uprawnień. Są przypadki, gdy są kupione cztery krzesła, dzień po dniu na cztery faktury i to jest właśnie dzielenie zleceń.
Odpowiedzialny za inwestycje gminne Przemysław Mączyński podkreślił: Macie państwo obowiązek dostarczania ofert, a bywa tak, że zapytań ofertowych nie ma, a jak są, to często niespójne. Gdy jedno zapytanie dotyczy kuchenki białej i czteropalnikowej, to drugie nie może dotyczyć kuchenki dwupalnikowej z dodatkową opłatą za transport. Zapytania mogą pochodzić z internetu. Wystarczy przesłać nam link.
Joanna Gzyl zauważyła: Niektórzy sołtysi aż w 80% przejadają swój budżet. Owszem mogą organizować imprezy kulturalno-oświatowe, ale w rozsądnych ilościach. Są wsie, gdzie na dzień kobiet, dziecka, seniora czy integrację wydawany jest prawie budżet wsi. Część wsi wydaje wszystko na imprezy, wydaje się także pieniądze na zakup nagród, a to nie jest zadanie gminy. Przemysław Mączyński dodał: Można organizować imprezy i dobrze, ale zakupy na obiady, kiełbasę i kotlety to już przesada. Piotr Woszczyk wyjaśnił: To nie są nasze wymysły, ale takie są przepisy. Jeżeli wydatki wasze są niewłaściwe, to potem burmistrz ma przez to kłopoty.
Część sołtysów broniło swoich wydatków konsumpcyjnych, najczęściej stwierdzeniem: Bo tak zawsze było. Nalegali też aby zwiększyć im możliwość wydawania sołeckich pieniędzy bez zlecenia nie tylko do tysiąca złotych, ale co najmniej do dwóch tysięcy. Sekretarz Krzysztof Nowacki tłumaczył im, że tak stanowi regulamin gminy, a do tego musi być prawidłowa polityka finansowa, bo są potem kłopoty.
Dodał też, że: Umowy na najem świetlic muszą być spisywane przed najmem a nie po najmie. Taki zarzut postawiono burmistrzowi, iż nie dopełnił obowiązków, bo podpisał umowę po najmie, bo taką umowę dostarczył mu pewien sołtys a burmistrz nie chciał mu odmawiać. Joanna Gzyl dodała: Bywa, że świetlice są wynajmowane bez umowy najmu, a to już poważne wykroczenie.
Jest pomysł przygotowania kalendarza najmów świetlic. Będą zmiany w obecnym regulaminie. Zmiany będą dotyczyły też opłat za śmieci w świetlicach, bo wchodzi pojęcie lokali niezamieszkałych i potrzeba zakupu nowych kubłów do śmieci.
Sekretarz odczytał pismo sołtys i radnej Barbary Babcic-Geartner oraz innych sołtysów kierowane do burmistrza Obornik w sprawie zmiany statutów sołectw i zapisów wskazujących na liczbę osób w radach sołeckich. Poinformował jednocześnie, że aby ten zapis mógł być zmieniony należy przeprowadzić konsultacje społeczne z mieszkańcami poszczególnych sołectw.
Oprócz tematów bieżących oraz istotnych dla funkcjonowania sołectw kwestii finansowych nie zabrakło również zaproszonych gości. Małgorzata Najdek, szefowa LGD Kraina Trzech Rzek, poinformowała o ruszającym w połowie marca naborze wniosków, umożliwiającym pozyskanie dotacji na budowę infrastruktury rekreacyjnej w ramach projektów grantowych. Powiatowy lekarz weterynarii Magdalena Karmelita-Bach przekazała kluczowe informacje dotyczące ASF i ptasiej grypy. W tym zasady, których należy przestrzegać w trosce o bezpieczeństwo okolicznych gospodarstw.

Podobne artykuły