Rzecz o papierze toaletowym

Rzecz o papierze toaletowym

POWIAT OBORNICKI. Towarem najszybciej znikającym z półek sklepowych w okresie zagrożenia wirusem okazał się być o dziwo… papier higieniczny.
W jednej z obornickich hurtowni wykupiono wręcz cały zapas papieru toaletowego, tymczasem mało osób wie o tym, że Polska jest potęgą w jego produkcji. Produkuje się go ok. 400 tysięcy ton rocznie i sporo wysyła na eksport. Polska to trzeci największy eksporter tego produktu na świecie. Rocznie za granicę wysyła jakieś 800 milionów rolek, z czego większość do Niemiec. Nie ma więc mowy o tym, żeby w Polsce zabrakło papieru toaletowego.
Według naszego redakcyjnego eksperta, papier toaletowy był przez cały czas trwania państwa PRL problemem, którego kolejni rządzący nie potrafili rozwiązać, więc osoby pamiętające tamte czasy chcą go sobie zabezpieczyć, by koszmar nie wrócił.
Po części teorię tę zdają się potwierdzać psychologowie oraz jeden ze znanych socjologów. W ich opinii człowiek w obliczu zagrożenia, nawet abstrakcyjnego, czuje potrzebę „zrobienia czegoś”. A zrobienie zapasów jest stosunkowo tanie i proste. Kupowanie ryżu, makaronu czy właśnie papieru toaletowego nosi znamiona przygotowywania się na najgorsze. Papier jest tani i optycznie jest go dużo. Stanowi substytut dobrego zaopatrzenia, a swoją drogą trudno go przecież zastąpić czymś innym, bo nowoczesne systemy kanalizacyjne nie są do tego dostosowane.
Ze sklepowych półek znikały też inne towary konsumpcyjne i tu znów uwaga, Polska jest niemal samowystarczalna. Produkuje ponad 40% więcej żywności, niż potrzebuje, stąd sporo jej eksportuje.
Można zrozumieć jedynie wykupywanie ryżu. Tego zboża w Polsce się nie produkuje, a najwięcej sprowadza się go z Włoch.

Podobne artykuły