Radzili o świcie, co dla mieszkańców gminy jest najważniejsze

Radzili o świcie, co dla mieszkańców gminy jest najważniejsze

ROGOŹNO. Burmistrz Rogoźna, Roman Szuberski postanowił zapytać radnych o to, którą z ważnych inwestycji należy wysunąć na plan pierwszy.

Miał co prawda prawo zadecydować o tym sam, jednak doszedł do wniosku, że bardziej demokratycznie będzie, gdy zadecyduje o tym większość rady miejskiej.

Zaproponował zwołanie sesji rady w trybie nadzwyczajnym. Przewodniczący Łukasz Zaranek wolę burmistrza wykonał i tym sposobem radni spotkali się podczas sesji nadzwyczajnej w ubiegłym tygodniu i to rankiem już o godzinie 6:30.
Roman Szuberski po tradycyjnym wstępie zaproponował radnym wybór jednej z trzech inwestycji. Są to: modernizacja oczyszczalni ścieków wraz z budową infrastruktury wodno-kanalizacyjnej; budowa hali widowiskowo-sportowej wraz z zagospodarowaniem otoczenia; przebudowa ulicy Kochanowskiego oraz fragmentu ulicy Mickiewicza.

Miało być krótko, zwięźle i na temat. Stało się jednak jak zawsze. Radny Henryk Janus próbował odwrócić sposób głosowania.

Radny Paweł Wojciechowski chciał wolnych głosów, skarżąc się na „układziki” w radzie i na to, że burmistrz rzekomo lekceważy mieszkańców, którzy chcą przekazać przez niego radnego jakieś niby skargi.

Poparł go w tym kolega Janus, który zaraz też krytykował skład listy gości uczestniczących w sesji. Radni opozycji swoim zwyczajem próbowali zakłócić bieg obrad, jednak zdecydowana większość zebranych była przeciw.

Głos zabrał burmistrz Roman Szuberski i uszczegółowił kolejno zadania, mówiąc, że modernizacja oczyszczalni ścieków ma rozwiązać problem gromadzących się osadów, które podnoszą coraz bardziej koszt oczyszczania ścieków. W przypadku hali, jest to zadanie oczekiwane przez społeczeństwo, no a z zakresu budowy dróg, wybrał przebudowę ulic Kochanowskiego z fragmentem Mickiewicza.

Jego zastępca Marek Jagoda, sprawujący urząd burmistrza przez ostatnie dwa tygodnie urlopu Romana Szuberskiego, był najbardziej wtajemniczony, więc dodał: Będzie to przebudowa bloku oczyszczalni mechaniczno-biologicznej ścieków z energooszczędnymi dmuchawami i montażem polepszacza gleby w trybie zaprojektuj i zbuduj. Będzie też instalacja odzysku wody ze ścieków, budowa pompy ciepła i przebudowa poszczególnych elementów wraz z systemem dezodoryzacji. Do tego sterowanie strefą monitoringu, przebudowa sieci na odcinkach Parkowo, Słomowo, Józefinowo, Cieśle z dojściem do Rogoźna. Koszt inwestycji to kwota 31,8 mln złotych, w tym udział własny wynosi jedynie 5% i resztą z Rządowego Funduszu Polski Ład. Kolejne zadanie to hala widowiskowo-sportowo, która miałaby powstać w systemie „projektuj i buduj”. Jej planowane wymiary to 22x44x10 metrów. Budynek ma być pasywny, energooszczędny z trybunami dla 250 osób, bez barier architektonicznych, z pełnym zapleczem sanitarnym i szatniowym, z pomieszczeniami dla trenerów. Koszt hali to 20 mln z udziałem własnym 10%.Na obie inwestycje nie ma szczegółowej dokumentacji, skoro mają one powstać w systemie „projektuj i buduj”. Trzecią inwestycją ma być przebudowa ulicy Kochanowskiego z fragmentem ulicy Mickiewicza. Jej zakres to rozbiórka dotychczasowej ulicy, wykorytowanie nowej i jej odwodnienie, konstrukcja nawierzchni ma być betonowo-asfaltowa, wzdłuż chodniki i strefy uspokojenia ruchu, do tego zieleń i oznakowania. Koszt to 5 mln z 5% udziałem własnym i resztą także z Rządowego Funduszu Polski Ład. W tym przypadku jest już gotowa dokumentacja.

Henryk Janus odniósł się bardzo krytycznie do modernizacji oczyszczalni, która jego zdaniem: Oczyszcza i nie warto w nią inwestować.

Marek Jagoda tłumaczył, że inwestycja dotyczy również rozbudowy oczyszczalni oraz szukania oszczędności w jej późniejszej eksploatacji. Podczas gdy sekretarz tłumaczył, dodając: Już drugi raz to tłumaczę, radny Henryk Janus przerwał mu dość słowami: Ma pan tłumaczyć nawet pięć razy… Przezywał pana Marka „juniorem”, gdy oponował burmistrz, zaatakował i jego słowami: Pan chyba nie myśli. Jagoda nie pozostał Janusowi dłużny, nazywając go seniorem i tak w oparach wzajemnej niechęci debatowano dalej.

W sali był obecny prezes Aquabellisu Witold Goszczyński, który udzielił precyzyjnych wyjaśnień, co dla odmiany nie spodobało się Sebastianowi Kupidurze, który na koniec zapytał: Czy naszą gminę na to stać? Roman Szuberski wyjaśnił: Dofinansowanie do 95% to prawdziwa okazja i naszą gminę na to stać.

Zdaniem Pawła Wojciechowskiego lepszym wyjściem byłaby budowa promenady wokół jeziora. Burmistrz obiecał, że jeśli taka inwestycja będzie podobnie dofinansowana, to i o tym pomyśli, choć oczyszczalnia ma zdecydowany priorytet: Chodzi nie tylko o ekologię, ale i o to, by mieszkańcy płacili za ścieki taniej. Dodał też, że: Tak oczyszczalnia, jak i droga są w priorytecie pierwszym Rządowego Funduszu Polski Ład, więc szanse pozyskania wysokiego dofinansowana są największe, większe niż dofinansowanie hali.


Radny Maciej Kutka zaznaczył, że popiera wszystkie trzy inwestycje.

Z oczyszczalni szybko „przeszło” na odpady, a Roman Szuberski wyjaśnił: W kwestii odpadów komunalnych podjęliśmy szereg działań takich, że jeżeli uzyskają poparcie odpowiednich organów, to cena odpadów może spaść.
Tu warto wyjaśnić, że w gminie Wągrowiec miała powstać spalarnia o mocy wielokrotnie większej od potrzeb Kopaszyna, ale nie powstaje wobec silnego protestu lokalnych mieszkańców. Wójt tamtej gminy odmówił wydania pozwolenia na budowę i projekt upadł.

Ostatecznie radni zadecydowali, że trzeba się skupić na przebudowie ulic i niekoniecznie tych proponowanych im przez burmistrza. Przewodniczący poprosił o propozycje i ich przegłosowanie. Tym sposobem ulica Różana w ciągu dalszym od Wojska Polskiego do Mickiewicza poparło zaledwie dwóch radnych. Jeszcze słabsze poparcie miała ulica Żurawia w Rogoźnie. Tę poparł jedynie wnioskodawca. Najwięcej osób poparło przebudowę drogi w Cieślach w kierunku mostu na rzece Wełnie, bo aż ośmiu było za, przy pięciu głosach wstrzymujących. Nikt z radnych nie był przeciw.

Radny Wojciechowski chciałby wydłużyć ją jeszcze do granicy z gminą Wągrowiec, ale Marek Jagoda uważa, że: Czy będzie to 100 metrów przed mostem czy 100 metrów za mostem nie jest ważne, ważne jest, aby mieszkańcy wsi Cieśle mieli dobry dojazd i tyle.

Tak oto w bólach i przy wzajemnej niechęci opozycji do koalicji oraz odwrotnie ustalono priorytet na liście potrzeb inwestycyjnych gminy. Czy burmistrz nadal jest rad ze swego przywiązania do demokracji, tego nie wiadomo.

Podobne artykuły