Powiat obornicki znów pominięty w przydziale karetki

Powiat obornicki znów pominięty w przydziale karetki

POWIAT OBORNICKI. Stan obornickich karetek można określić jako bardzo niezadawalający. Dwie z nich mają odpowiednio po 9 i 10 lat, co przy ogromnych przebiegach i braku czasu na zabiegi serwisowe skazuje je na rychłą śmierć techniczną.

Inna sprawa, że obornicki szpital ma w swej dyspozycji karetkę transportową marki Volkswagen całkiem nową, która zepsuła się jeszcze w czasie rocznej gwarancji. W 11-miesięcznej karetce wymieniane są właśnie wtryskiwacze, ale co nawali następne, trudno dziś ocenić.

Dwie pierwsze karetki stoją w Obornikach i Rogoźnie, a dysponuje nimi jedynie Poznań.

W ubiegłym roku starosta Zofia Kotecka zwróciła się do wojewody o nową karetkę. Szpital w Szamotułach otrzymał dwie, więc liczyła, że obornickiej lecznicy trafi się choć jedna.

O wsparcie poprosiła goszczącą w Obornikach posłankę Martę Kubiak, radnych PiS i zaapelowała do szefa obornickiej delegatury PiS Michała Zielińskiego. Zabezpieczyła w budżecie 100 tysięcy na dopłatę do karetki i cierpliwie czekała. Zamiast karetki uzyskała odpowiedź, że niestety jest za późno, no bo gdyby wcześniej, to być może, ale skoro teraz, to już bez szans.

Kotecka przyjęła uwagi i w tym roku zaczęła działać już od początku stycznia. Znowu zadbała o zabezpieczenie kwoty 100 tysięcy na karetkę, złożyła wniosek i śledziła jego losy. Dzięki temu dowiedziała się, że wniosek wpłynął jako jeden z pierwszych, jest prawidłowy i bez najmniejszego zarzutu oraz trafi niebawem na biurko wojewody.

Chciała też, aby wojewoda poznał sytuację obornickiego szpitala. Ma on w społecznej radzie SP ZOZ swojego przedstawiciela w osobie Michała Zielińskiego. Niestety, pan Michał na posiedzeniach rady nie bywał, więc wojewoda sytuacji może nie znać tak dobrze, jak znać ją powinien.

Gdy w tym roku wojewoda rozdysponował pulę przynależnych województwu karetek, Oborniki znowu nic nie dostały. – Nie wiem, jaką tym razem usłyszymy wymówkę i nie jest to ważne, skoro nadal jesteśmy pomijani we wszelkim tym, co nam się należy, co nam jest pilnie potrzebne – usłyszeliśmy w murach obornickiego starostwa.

Podobne artykuły