Obornickie seniorki nie mają czasu, ani chęci na nudę

Obornickie seniorki nie mają czasu, ani chęci na nudę

OBORNIKI Oborniccy seniorzy i obornickie seniorki zrzeszeni w klubie „Senior+” nie znoszą nudy i wypełniają swój czas w sposób możliwie najlepszy.

W dwa kolejne poniedziałki członkinie Klubu wzięły udział w zajęciach plastycznych nawiązujących tematyką do Dnia Matki. Podczas obu spotkań panie uczyły się wykonywać kolorowe krokusy z krepy włoskiej. Nauka szła im bardzo szybko i z każdym kolejnym złożonym płatkiem spod ich rąk wychodziły coraz piękniejsze kwiatki.

Spotkania są także w piątki, zatem w piątek grupa seniorek skorzystała z zaproszenia pani Eli i wybrała się na wycieczkę rowerową do Rożnowa. Wybrana przez nie malownicza trasa prowadziła spod Klubu ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Czarnkowskiej, nową trasą Wroniecką przez most i dalej ścieżką rowerową wzdłuż ul. Staszica aż do Rożnowa.

Podczas przejażdżki pogoda dopisywała, jednak tuż po przyjeździe na miejsce zaczęła się ulewa. Panie przeczekały ją w domu, przy kawie i pysznościach przygotowanych przez gospodynię. Po pokrzepieniu sił, przy ciekawych rozmowach, za oknem ponownie wyjrzało słońce, więc pani Ela oprowadziła wszystkich gości po swoim magicznym ogrodzie. Jak na prawdziwą miłośniczkę roślin przystało, ogrodniczka podzieliła się z chętnymi sadzonkami kwiatów oraz instrukcjami, jak należy o nie dbać. Niestety, po jakimś czasie pogoda znów zaczęła się psuć, dlatego trzeba było wracać, by uniknąć przemoczenia.

Środowe spotkania nie są w niczym gorsze od pozostałych i tak w środę 9 czerwca odbyły się w Klubie pierwsze z cyklu warsztaty wyplatania makramy. Specjalnie dla chętnych do nauki seniorek poprowadziła je Monika Melkowska, która na co dzień tworzy dekoracje także na szydełku, a swoje dzieła prezentuje na profilu Pasje Mony.

Na środowych warsztatach Monika zaproponowała wykonanie makramowych kwietników do zawieszenia. Uczestniczki zajęć początkowo obawiały się czy dadzą radę samodzielnie wykonać taką efektowną dekorację, jednak po jakimś czasie supełki spod ich rąk wychodziły coraz zgrabniejsze. Według zapewnień Aliny Nadstagi: Z efektów końcowych wszystkie panie były bardzo zadowolone, co niezmiernie mnie cieszy. Pani Alina przy okazji dziękuje tą drogą pani Monice: Za podzielenie się wiedzą i wspaniałą atmosferę podczas warsztatów.

Cztery dni później zaplanowano pewne zupełnie nowe i jednocześnie tajemniczo brzmiące zajęcia.

Tego dnia, dla kilkunastoosobowej grupy członków Klubu, odbyło się pierwsze wprowadzające seminarium pt. „Stopy jako obraz naszego ciała”. Poprowadziła je Liliana Zachciał, która profesjonalnie zajmuje się w swoim gabinecie refleksologią i innymi terapiami naturalnymi. Zajęcia te miały charakter warsztatów, podczas których uczestnicy dowiedzieli się m.in. czym jest refleksologia i jak wpływa na zachowanie równowagi w naszym organizmie. Pani Liliana z wielką pasją opowiadała o korzyściach zdrowotnych płynących z uciskania odpowiednich punktów na ciele oraz pokazała zgromadzonym kilka sposobów na poradzenie sobie z niektórymi dolegliwościami bólowymi.

Zajęcia cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem, a liczba chętnych znacznie przekroczyła liczbę wolnych miejsc.

W związku z tym, było to z pewnością dopiero pierwsze z cyklu spotkań dotyczących naturalnych metod wspomagania swojego zdrowia i niebawem odbędą się kolejne.

Podobne artykuły