Oborniccy działkowcy dyskutowali w czasie zarazy

Oborniccy działkowcy dyskutowali w czasie zarazy

OBORNIKI. W gościnnych progach starostwa powiatowego, zebrali się przedstawiciele obornickich Rodzinnych Ogrodów Działkowych Relaks. Zebranie zaplanowano pierwotnie na połowę marca, ale z powodu ogłoszenia stanu epidemii termin musiał ulec zmianie.

W ubiegłotygodniowym spotkaniu też trzeba było ograniczyć ilość przedstawicieli do dwudziestu paru osób, w ten sposób udało się zachować wszelkie procedury wynikające z obostrzeń epidemicznych, jak i regulaminu ROD.

Wśród gości była gospodyni obiektu Zofia Kotecka oraz wiceburmistrz Piotr Woszczyk. Wszystkich pięknie powitał prezes Czesław Eliks, któremu towarzyszyła wiceprezes Joanna Kornaś, sekretarz Aleksandra Kulupa i przewodniczący komisji rewizyjnej Zenon Szrama. Był obecny też Lech Faron, który zastąpił właśnie Jana Karolczaka, który z kolei zrezygnował po zaledwie dwóch tygodniach zasiadania w zarządzie.

Zofia Kotecka po powitaniu przyznała, że: Pasja, która was łączy, jest także moją pasją. Sądzę, że wasze działki są miejscem odpoczynku i cieszy mnie to, że każdy sobie swą cząstkę ogrodów pięknie uprawia i przyozdabia. W dobie pandemii działki są odskoczną od codziennych kłopotów i życzę wam samych sukcesów oraz dużo zdrowia.

Kolejnym mówcą był Piotr Woszczyk, którego proszono o garść szczegółów w sprawie zmian dotyczących gospodarki odpadami. Wiceburmistrz przekazał działkowiczom nawet dwie garście szczegółów, a najważniejsze z nich to fakt, że obecne zmiany w zasadzie działkowiczów nie dotyczą.
Odpady będą wywozić obornicka spółka PGKiM wraz z konsorcjum SUEZ, które wyparło z rynku dotychczasowego odbiorcę firmę Remondis. Trwa nadal badanie czy nie było zmowy śmieciowej, jednak nie wpływa to na odbiory.

Zmiany pewne są, ale działek nie dotyczą, a jedynie prowadzących działalność gospodarczą. Związek Gminny GOAP jest narzędziem kontrolnym i ma prawo do nadzoru. Nadal obowiązuje segregacja śmieci, a jest to pięć frakcji. Na działkach trzeba pilnować, by nikt remontujący nie wrzucił odpadów poremontowych do innych śmieci, a bywało, że gruz lądował w pojemnikach do odpadów zielonych.

Potrzebny jest remontującym domki kontener i tam mają trafiać śmieci poremontowe, a są w dyspozycji PGKiM już pojemniki od 1,7 metra, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Piotr Woszczyk nie krył, że każdy może zlecić wywóz odpadów innemu odbiorcy, ale jednocześnie rekomendował wszystkim pozostanie w związku GOAP, obiecując do końca roku stałe ceny i stwierdzając szczerze fakt, że w roku przyszłym czeka nas wszystkich podwyżka, choćby z tego tytułu, że pracownik na śmieciarce zarabia teraz 250% tego co zarabiał jeszcze niedawno.

Problemem GOAP, jak i oborniczan, jest przepełniona kompostownia. Protest mieszkańców okazał się skuteczny i trzeba będzie budować nową kompostownię. Zwrócił też uwagę na to, że: Drożeją śmieciarki, spalanie w pojazdach musi spełniać wysoką normę Euro, jest też wymóg elektromobilności pojazdów. To wszystko kosztuje.

Wymóg posiadania nowych pojemników jego zdaniem nie powinien być problemem, bo można odkupić dotychczasowe pojemniki od Remondisu. Na koniec swego wystąpienia Piotr Woszczyk namawiał zebranych: Nie bójcie się zwrócić sąsiadowi uwagi, gdy źle selekcjonuje odpady.
Prezes Czesław Eliks złożył działkowiczom sprawozdanie za rok miniony i przedstawił plany na najbliższą przyszłość. Stwierdził, że owszem były różne usterki. Awaria wody sporo kosztowała, bo sama pompa z montażem i osprzętem kosztowała ponad 12 tysięcy. Podczas prac okazało się, że poziom lustra wody obniżył się o cztery metry. Jest więc potrzeba racjonalnej gospodarki wodą. Specjalny zawór będzie automatycznie sterował strumieniem i kontrolował zużycie wody w upały i nocą. Właśnie nocą też, bo niektórzy i nocą podlewają.

Kolejne koszty powoduje podwyżka opłat, jaką serwują Wody Polskie. Inne wydatki, to drobne inwestycje i remonty. Rozbudowano biuro, zakupiono nowy komputer i drukarkę. Dla gospodarza ogrodu zakupiono za ponad 1000 złotych domek narzędziowy, a utrzymanie gospodarza kosztuje członków ROD 1300 zł miesięcznie brutto.

Trwa też wymiana opłotowania. Na odcinku od strony lasu wymieniono 220 metrów płotu w roku ubiegłym, a w planach jest kolejne 220 metrów ogrodzenia. Jeżeli Urząd Marszałkowski dołoży działkowiczom do tego zadania ponad 15 tys., to jeszcze w tym roku stanie dodatkowe 120 metrów. Razem wydano na różne zobowiązania i naprawy 43 tysiące.

W związku z problemami z odbiorem masy zielonej, trzeba większość odpadów zielonych kompostować na ogrodach.

Czesław Eliks przypomniał, że 8 sierpnia miały być uroczyste obchody 40-lecie ROD, ale koronawirus to bardzo utrudnił.

Wśród problemów z jakimi władze ROD muszą się zmagać, to na przykład złośliwość jednego z ogródkowiczów. Wspomniany działkowiec podmienił kłódkę na swoją. Inny tę kłódkę popsuł wpychając weń śmieci.

Po wystąpieniu prezesa skarbnik przedstawiła bilans ROD, a Zenon Szrama, w imieniu komisji rewizyjnej, przedstawił wyniki kontroli i działań nadzorczych. Zarząd wykonał wszystkie zadania, a problem dotyczy tylko niedoborów w płatnościach członkowskich i opłat za media.
Komisja rewizyjna była krytyczna w stosunku do działkowców źle gospodarującymi odpadami.

– W kontenerach składowane są odpady wielkogabarytowe, a tego robić nie wolno. Psy nie są prowadzone na uwięzi, a w przypadku pozostawienia czegoś na drodze ich opiekunowie tego nie sprzątają. Problemem są nasadzenia na wspólnych terenach, a nadmiernie wysokie drzewa przy granicach przeszkadzają sąsiadom – wyliczał Zenon Szrama.

Komisja rewizyjna pozytywnie oceniała działania zarządu. Plan finansowy został wykonany, jak i dziewięć wyznaczonych zarządowi zadań. Podobnie stwierdziła komisja mandatowa, w której imieniu wystąpił Roman Maćkowiak.

Zarząd został wiec skwitowany, a zebrani przeszli do opracowywania zadań na ten rok, a wśród nich będzie przegląd zagospodarowania, sprawdzanie altan pod kątem regulaminowych wymiarów i przegląd działek z naciskiem na ochronę środowiska, a zwłaszcza szamba bezodpływowe. Zebranie było nietypowe pod względem terminu i liczebności przybyłych, ale co najważniejsze bardzo owocne.

Podobne artykuły