Nudnawe zebranie z żałosną frekwencją

Nudnawe zebranie z żałosną frekwencją

RYCZYWÓŁ. Sołtys Anna Jęśko zwołała na piątkowe popołudnie 10 czerwca zebranie wiejskie, by rozliczyć się z ponad 50-tysięcznego budżetu, poradzić się mieszkańców i wysłuchać sugestii z ich strony, a przypomnijmy, jest ich ponad 7 tysięcy.

Oprócz radnej gminy, sołtys i trójki członków rady sołeckiej przybyło raptem …pięć osób. Powiedzieć w tej sytuacji, że frekwencja była żałosna, to tak jakby nie powiedzieć nic.

Pani sołtys przygotowała bardzo solidnie swoje sprawozdanie finansowe, posiłkując się tabelą wydatków, projekcją i mikrofonem, którzy szybko okazał się jednak nieprzydatny.

Opowiedziała o pożyczce strażakom ponad 6 tysięcy na mundury w modnym w tym sezonie kolorze musztardy, ale kogo to obchodziło?

Wspomniała o drogach, których 12 wskazała do wyrównania i mimo iż jest czerwiec, żadnej nie ruszono, ale i to nikogo nie obchodziło. Tu warto wyjaśnić, że równać miała je karnie pewna rogozińska firma, która ze znacznym opóźnieniem przebudowywała część rekreacyjną na ryczywolskim stadionie. Zamiast zapłaty należnej kary miała ją „odpracować” równaniem dróg.

Gdzie jednak owa firma ma Ryczywół, tego nam pisać nie wypada, a nikt z władz gminy nie ma dość energii, ni pomysłu, jak karę wyegzekwować.

Pani sołtys zaprosiła na dzień sołecki, który 15 lipca musi zastąpić inną imprezę, bo będzie jedynym, zamiast planowanych wcześniej dwóch eventów.

Zamiast gwiazd wystąpią na nowej scenie dzieci z lokalnego przedszkola, bo to dla nich promocja, a dla Ryczywołu oszczędność.

Poinformowała kilkuosobowe społeczeństwo o tym, że za zaplanowaną wcześniej cenę monitoringu na placu zabaw można obecnie zakupić jedną kamerę. W cyfrach wygląda to tak: jest na to zadanie 1500 złotych, a potrzeba niemal siedem tysięcy.

Więcej szczęścia ma siłownia objęta monitoringiem i jej sąsiedztwo, gdzie stanąć ma za 19 tysięcy ściana paraboliczna. Jest to półokrągła ścianka do solowej gry w tenisa. To dobry pomysł, gdyż zainteresowanie tą grą rośnie wprost proporcjonalnie z sukcesami Igi Świątek i każdego dnia przybywa dzieci zainteresowanych tenisem.

Anna Jęśko pochwaliła się uzyskaniem na potrzeby sołectwa czegoś w rodzaju zaplecza magazynowego przy ulicy Mickiewicza, gdzie będzie można przechowywać różne sprzęty.

Zebrani jednogłośnie przyjęli preliminarz wydatków, a potem przyszedł czas wolnych głosów.

Jeden z mieszkańców pytał o losy targowiska, radna nie miała wiedzy, odpowiedział więc inny uczestnik zebrania tłumacząc, że gmina musiałaby kupić dawny plac po spółdzielni GS, a tak się składa, że obecny jego właściciel jest skłonny plac sprzedać, pozostaje więc się tylko dogadać.

Inny uczestnik zebrania, a jednocześnie nasz czytelnik, zaproponował: Zlecić pertraktacje Michałowi Bogaczowi, który ma w tym wielki talent i sprawy nie do dogadania dogaduje w pięć minut, jak to z drogą, o której Obornicka pisała.

Pan Jacek, który był radnym w latach osiemdziesiątych przypomniał o planach budowy skrótu zaczynającego się przy kościele i prowadzącego ku ulicy Czarkowskiej z pominięciem placu 1 Maja.

Więcej tematów nie było, bo przy takiej frekwencji trudno liczyć na ciekawą dysputę. Zebranie się skończyło, ludzie się rozeszli i to już wszystko.

Czy zainteresowanie sprawami Ryczywołu się kiedyś zmieni? – Raczej nie, u nas tak zawsze – stwierdziła pani sołtys, która była świetnie przygotowana, ale dla kogo?

Podobne artykuły