Na Rudkach staną nowe gminne domy

Na Rudkach staną nowe gminne domy

OBORNIKI. Już nieraz informowaliśmy o planach burmistrza Obornik dotyczących budowy kilkuset gminnych mieszkań.

W planie jest ich na razie 300, jeżeli będzie duże zainteresowanie, może być więcej, a jeśli nie, to mniej, by żadne nie stało puste.

Po latach starań Tomasz Szrama pozyskał od państwowej agencji odpowiednią działkę. Potem znalazł formę finansowania inwestycji, poprzez pewnego rodzaju spółkę celową gminy, Krajowego Zasobu Nieruchomości i samych lokatorów w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej.

Osiedle ma powstać na terenie zwanym Rudkami, a gdy stanie się faktem, gmina Oborniki może się stać liderem w budowa mieszkań gminnych w tym właśnie systemie.

Burmistrza wspiera w działaniu Arkadiusz Stasica, doradca Departamentu Budownictwa, Krajowego Zasobu Nieruchomości. Kwestie związane ze Społeczną Inicjatywą Mieszkaniową ma on w jednym palcu, dlatego był gościem podczas ostatniej sesji rady miejskiej Obornik, by rozwiać wszelkie wątpliwości radnych.

Na początek przyznał, że: W skali Wielkopolski zainteresowanie tego rodzaju programem jest więcej niż znaczące. Budownictwo społeczne istnieje już ponad 20 lat i są z niego zadowoleni bardziej lub mniej.
Mieszkaniami będą zainteresowane głównie osoby, które nie posiadają odpowiedniej zdolności kredytowej, aby kupić własny lokal, a szukają mieszkania. W lokalach gminnych udział własny ma być niewielki. „Niewielkość” jest względna, więc Arkadiusz Stasica wyjaśnił, że mowa tu o kwocie około 30 tysięcy złotych. To kwota hipotetyczna wynikając z symulacji, przy założeniu, że budynek zostanie wybudowany za 4 tysiące za metr kwadratowy, to wkład lokatorski wyniesie do każdego metra 600 złotych.

Dodał też, że: Kwota ta w razie zejścia lokatora lub jego rezygnacji z mieszkania zostanie zwrócona jemu lub spadkobiercom z doliczeniem waloryzacji. Jej wysokość ma swój precyzyjny wzór i dotyczy 15% wartości odtworzeniowej metra kw. w danym województwie. Jak ta wartość wzrośnie, to zostanie dodane więcej, a jak spadnie, do zwrot będzie do wartości wpłaconej. Spadkobiercy zameldowani z najemcą mogą najem kontynuować. Gdy mieszka sam, to partycypacja wchodzi do masy spadkowej.

Jeżeli wspomniane 30 tysięcy będzie dla potencjalnego lokatora stanowić jakiś problem, to odpowiedni kredyt może zaciągnąć w jego imieniu spółka.
Kolejną kwestią jest czynsz i nie ma sensu udawać, że będą to lokale tanie, bo takie już były i z pewnością nie wrócą. Czynsz wyniesie 12 zł za metr wynajmu, czyli na przykład 600 zł za 50 m kw.

Każdy lokator winien pamiętać, że trzeba opłacać utrzymanie części wspólnych oraz zieleni. Trzeba też odkładać na fundusz remontowy.
O lokal na terenie Rudek będzie mogła się starać każda osoba fizyczna, która nie posiada prawa do innego lokalu czy domu w tej samej gminie. Jej dochód winien wynosić w roku starania o mieszkanie tyle, ile wynosi średnia krajowa, czyli około pięciu tysięcy u osoby samotnej lub 10 tysięcy w przypadku rodziny 2-osobowej.

Wobec trudnej sytuacji finansowej starającego się o lokal mieszkalny, będzie można się starać o państwowe dopłaty do czynszu nawet na przeciąg lat 15. I tak w przypadku 3-osobowego gospodarstwa domowego wyniesie ona 300 złotych miesięcznie, czyli połowę czynszu.

Zarządem mieszkań zajmie się za wynagrodzeniem działający już w Obornikach podmiot, by nie tworzyć zupełnie nowego.

Spółka budująca mieszkania może liczyć na kredyt państwowy do trzech milionów złotych.

Może gmina te środki przeznaczyć na same bloki lub na przykład na budowę prowadzącej do nich drogi, kanalizacji czy innej infrastruktury.
O ile do tego momentu wszystko jest całkiem przejrzyste, to już dalej brzmi dziwnie.

Jak już wspomnieliśmy, o lokal może się starać jedynie osoba, która nie ma mieszkania w gminie Oborniki. Może je jednak mieć w Poznaniu, Ryczywole albo w Rogoźnie.

Zamieszka na Rudkach, a swój korzystnie wynajmie?

Właśnie tak, potwierdził to Arkadiusz Stasica: Podmiot przydzielający mieszkania zapyta chętnych jedynie o to, czy posiadają już jakieś mieszkanie lub mieszkania w gminie Oborniki. Jeżeli odpowiedź będzie przecząca, to można się starać o taki lokal.

Czy nie będzie to okazją do spekulacji? Tego dziś nie wie nikt.

Ważniejszym pytaniem jest to, kiedy takie budynki mogą stanąć i ile ich będzie?

Burmistrz Tomasz Szrama wyjaśnia: Mamy już uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, więc decyzję na budowę otrzymamy dość szybko. Potem projekt, finanse i jest szansa na to, że za rok coś ruszy. Jeżeli chętnych będzie niewielu to i inwestycja będzie niewielka, trzeba to będzie mądrze regulować.

Podobne artykuły