Maciej Markiewicz muzyk i malarz

OBORNIKI. Maciej Markiewicz urodził się 7 maja 1967 roku w Obornikach. Naukę muzyki rozpoczął już w wieku 5 lat pod opieką swojej babci Stanisławy. Następnie ukończył Poznańskie Liceum Muzyczne i Akademię Muzyczną w mistrzowskiej klasie fortepianu. Już od najmłodszych lat zafascynowany muzyką i sukcesami duetu Marek i Wacek postanowił sam stworzyć duet fortepianowy. W okresie nauki w Liceum Muzycznym poznał Marka Gidaszewskiego. Od tego momentu dwóch młodych pianistów rozpoczęło intensywną pracę nad repertuarem i własnym brzmieniem. Początkowo były to ich własne kompozycje jak i aranżacje znanych tematów muzyki klasycznej i rozrywkowej. Ich repertuar zaczynał się od Jana Sebastiana Bacha a kończył na utworach Chicka Corei. Potem były nagrody, występy w kraju i za granicą na najbardziej prestiżowych imprezach. Ze słynnym niemieckiego pianistą Axelem Zwingrebergerem zagrał Boogie wrogie i tak już zostało.

Wydał dwie płyty. Grał w małych miasteczkach i na stadionie w Hamburgu dla wielotysięcznej widowni. Jego koncertu słuchali Gerhard Schroder i Leszek Miller.

Ale to tylko jedna pasja pana Macieja. Drugą, by nie rzec równoległą, jest malarstwo. Maciej Markiewicz trochę rysuje ale najchętniej sięga po sprawdzone akwarele. Niewtajemniczonych informujemy, że akwarela jest najmniej kłopotliwą i najpopularniejszą techniką malarską w której stosuje się farby wodne. Łagodne pociągnięcia szerokim pędzlem, półcienie rozcieńczane wodą, pastelowe i trochę rozmyte barwy przenoszą podobornickie pejzaże na papier, tekturę i płótno. Jeden z najlepszych w Polsce odtwórców Booge-woogie jest płodnym malarzem. Można się o tym przekonać na wystawie w Bibliotece Publicznej. Wszystkie prace przedstawiają świat roślin i zwierząt. Są utrzymane w spokojnej a nawet trochę sennej tonacji. Nieco naiwne, nieco rzewne, pokazują świat taki, jakim go widzi Maciej Markiewicz. Zapisane kolorem chwile trwać będą na jego akwarelach wiecznie. Krzywy płot nigdy się nie przewróci a zatrzymany na zawsze przy leśnym ogrodzeniu lis pozostanie w bezruchu, podczas gdy jego łowca grać będzie kolejny koncert. Wystawy Macieja Markiewicza nie można ominąć. Warto tam wejść by poczuć znane sobie klimaty.

Podobne artykuły