Kolejny Wielki Jarmark Świąteczny przeszedł do historii

Kolejny Wielki Jarmark Świąteczny przeszedł do historii

OBORNIKI. Kilkudziesięciu wystawców, strefa foodtaruckowych przekąsek, zagroda z żywymi zwierzakami, muzyczne akcenty, magiczna kolejka, anioły i śnieg. To wszystko czekało na gości tegorocznego Wielkiego Jarmarku Świątecznego.

Jego edycja trwała dwa dni szczelnie wypełnione świątecznymi atrakcjami. Lokalni wystawcy proponowali wspaniałe rękodzieło rzemieślnicze, wyroby świąteczne i domowe przysmaki. Wyjątkową propozycją dla smakoszy kuchni świata był niecodzienny Zimowy Zlot Food Trucków, który towarzyszył jarmarkowi, a wśród propozycji nie zbrakło ryb.
Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przekonywała, jak wspaniałe mogą być święta bez używek, a dla zwycięzców przygotowanych konkursów serwowała cenne upominki z wymownym hasłem: „Postaw na Zdrowie”.

Wyjątkową atrakcję stanowiły zwierzątka, które przyjechały wprost z Rancza Kacperkowo w Wychowańcu. Każdy miał okazję, aby własnoręcznie wykonać unikatowe dekoracje świąteczne, zrobić sobie selfie z aniołem lub przejechać się świąteczną kolejką. Podczas jarmarku nie zabrakło też akcentów muzycznych w wykonaniu zespołu Brass Band i młodych wokalistów występujących w ramach Świątecznego Konwoju OOK.

Obornicki Rynek był pełen magicznych emocji, świątecznej energii i wspaniałego klimatu, który podkreśliła śnieżna aura. Jak wiadomo święta to czas pomagania. W Wielkim Jarmarku Świątecznym udział wzięli wolontariusze, którzy kwestowali na rzecz małej Zosi.

Przybyło i wciąż przybywało wiele osób, często z dziećmi.

Leśnicy z Lasów Państwowych sprzedawali okazałe choinki, producenci żywności swoje wyroby. Było kolorowo, pachnąco i niestety drogo, co w ostatnim okresie już nikogo nie dziwi.

Za słoik z piernikami trzeba było zapłacić aż 14 złotych, podrożały nawet góralskie oscypki. Choć cena małego serka wzrosła niemal dwukrotnie, to i tak raczono się gorącymi oscypkami owiniętymi w bekon, jeżeli ktoś wolał oscypka soute, to mógł go kupić za 3 złote od sztuki i zabrać do domu.

Na straganach było tradycyjnie wiele koronek, a każda prześliczna, a do tego mnóstwo wszelakiej sztuki zdobniczej, w tym kolorowe i oryginalne w wyglądzie bombki czy czapki, a ponadto liczne miody i nalewki.

Był nastrój, była moc i było piękno, a wszystko to dzięki takim podmiotom jak: Promocja Urzędu Miejskiego, Obornicki Ośrodek Kultury, Obornickie Centrum Sportu, Stowarzyszenie Historyczne Grodu Radzim, OSP Uścikowo i Bąblin, Festiwal Smaków Food Truck, Ranczo Kacperkowo, Restauracja Marcus, Zespół Brass Band Oborniki, Jerzy Rakoczy oraz Koła Gospodyń Wiejskich z Uścikowa i Górki, nie licząc już wszystkich wystawców lokalnych i przyjezdnych.

Podobne artykuły