Jednak maszt stanął na Kowanowskiej

Jednak maszt stanął na Kowanowskiej

OBORNIKI. Ponad rok trwały „przepychanki” w sprawie ustawienia u zbiegu ulic Kowanowskiej i Betoniarskiej masztu telefonii bezprzewodowej. Operator starał się maszt ustawić, a komisja gospodarki i porządku rady miejskiej Obornik była temu stanowczo przeciwna.

Operator czynił starania, by wzmocnić sygnał sieci „Play”, bo docierały do niego skargi mieszkańców z północnej części Obornik, Kowanowa i Kowanówka, że sygnał jest bardzo słaby. Radni stanęli w obronie mieszkańców rejonu, w którym maszt miał stanąć i którzy go tam nie chcieli.

Rozstrzygającym spór jest sąd, a efekt jest taki, że potężny maszt już stoi i niebawem zostaną uruchomione na nim anteny i przekaźnik.

Wszystko to za sprawą wydanego przez starostwo obornickie pozwolenia na budowę. Zostało one wydane warunkowo, z zastrzeżeniem, że ostateczną decyzję wyda sąd i pozwolenie może stracić swą moc.

Taka forma jest prawnie dopuszczalna i w tym przypadku ją zastosowano, tym bardziej, że sąd w obecnej rzeczywistości może sprawę badać całymi latami.

Koszt takiego przedsięwzięcia oscyluje w okolicach ćwierci miliona złotych, ale się szybko ma zwrócić, dzięki wzrostowi zadowolenia odbiorców sieci Play i sieci z nią współpracującymi.

Podobne artykuły