Dyrektor Ludzkowska o funkcjonowaniu obornickiego szpitala w czasie zarazy

Dyrektor Ludzkowska o funkcjonowaniu obornickiego szpitala w czasie zarazy

POWIAT OBORNICKI. Skoro w programie obrad rady miejskiej Rogoźna była ochrona zdrowia, to bez obecności odpowiedzialnych za nie Małgorzaty Ludzkowskiej z SP ZOZ i Urszuli Bak ze starostwa powiatowego nie mogło się obejść.

Dyrektor Małgorzata Ludzkowska wyjaśniła zebranym, jak działał szpital w pierwszym okresie ogłoszenia epidemii: Stworzyliśmy na izbie przyjęć izolatkę, gdzie mógł przebywać pacjent, który nie powinien przebywać z innymi. Pacjentem szpitala w izolacji był radny Wojciechowski. Panika to najgorsze zjawisko obserwowane w postępowaniu człowieka, my staraliśmy się do tego nie dopuścić.

Mimo łagodniejszego przebiegu epidemii szpital nadal utrzymuje wszystkie dotychczasowe ostrożności. Są skargi na procedury, te jednak zostaną utrzymane.

Szpital ma umowę z laboratorium w Złotnikach, które znacznie krócej pobiera wymazy i bada. Do 24 godzin jest wynik. To znacznie skraca czas oczekiwania.

Szpital sam może pobierać wymazy, jednak nie ma możliwości ani konieczności robienia testów personelu szpitala. Niektóre szpitala robiły szybkie testy, wyniki bywały nieprawdziwe, to budziło panikę, której w Obornikach udało się uniknąć.

Burmistrz Roman Szuberski dopytywał o to: Czy według pani wiedzy NFZ planuje ogłoszenie konkursu na przychodnię w Rogoźnie, bo są pomieszczenia, pozyskaliśmy ginekologa, ale konkursów wciąż nie ma?
W odpowiedzi usłyszał: Konkursu nie było, a to wojewoda jest gestorem potrzeb leczniczych. Poznań nie zgadza się na przychodnią chirurgiczną i ginekologiczną w Rogoźnie i nie wydaje na nie zgody.

Przy okazji rozmowy o kontraktach, Małgorzata Ludzkowska poinformowała: Udało się nam uzyskać, choć z opóźnieniem, dwuletni kontrakt na opiekę paliatywną, ale wszystkie planowane przyjęcia zostały zawieszone. Szukamy personelu, być może nowy oddział ruszy na początki sierpnia.

Oddział paliatywny jest głównie dla seniorów, a oni zapadają na koronawirusa najczęściej, jest więc nadal zagrożenie.

Pani dyrektor wyjaśniła, dlaczego nie kupuje respiratora, o który jeszcze niedawno prosiła: Z respiratora za 95 tysięcy szpital rezygnuje, bo ma siedem swoich. Nowy respirator dotrze z Korei jesienią, więc nie ma na co czekać.

Potrzebniejszy jest aparat rentgenowski jeżdżący do pacjentów, którzy nie mogą wstać. Obecny aparat rentgenowski był już 11 razy naprawiany, jest dosyć stary i wciąż się psuje. Nowy rentgen kosztuje 890 tysięcy. – Pisałam do wojewody, by nam pomógł w zakupie, ale na razie bez efektu. Teraz zbieramy pieniądze na wkład własny, by mieć część pieniędzy na nowy aparat – powiedziała dyrektor.

Gdy w spotkaniu pojawił się temat wspierania szpitala przez gminy, Małgorzata Ludzkowska podziękowała burmistrzowi i radnym za wsparcie, dodając: Wcześniej bywało różnie.

Gmina Rogoźno przekaże szpitalowi poprzez starostwo 40 tys. na laparoskop i 20 na respirator. Na pytanie, ile dają inni, pani dyrektor wyliczyła: Gmina Ryczywół dała 40 tysięcy, a gmina Oborniki 115 tysięcy. Starosta daje 95 tysięcy na aparaturę.

Dziękując raz jeszcze za środki na nowy laparoskop Ludzkowska wyjaśniła: Laparoskop się bardzo przyda, można też nim operować na ginekologii, a jego praca skraca pobyt pacjentów w szpitalu.

Co do planowanego wcześniej zakupu respiratora wyjaśniła: Wojewoda napisał do marszałka, by ten przekazał nam respirator. Nie będzie on nowoczesny, ale wystarczający. Ponadto szpital ma respiratory w karetkach, więc sobie poradzi i poczeka.

Małgorzata Ludzkowska mówiła też o karetkach i nie były to dobre wieści.
Piszemy o tym w innym miejscu, więc nie ma sensu tu powtarzać.

zpitalowi potrzebna jest nowa karetka, jednak sam go nie kupi, bo to co otrzymuje z kontraktu, nie całkiem wystarcza na utrzymanie lecznicy, a więc o samodzielnych zakupach drogich pojazdów czy urządzeń nie ma nawet mowy.

Podobne artykuły