Dlaczego radnemu seniorowi zabrano bilety?

Dlaczego radnemu seniorowi zabrano bilety?

OBORNIKI. Niedawno obradowali oborniccy seniorzy. Wśród poruszanych przez nich problemów jeden był dosyć szczególny i dotyczył zmian w działalności Rad Seniorów, tak jak i innych rad wszelakich.

Po owych zmianach Obornicka Rada Seniorów straciła wszelkie wsparcie sprzętowe oraz środki na prowadzenie działalności. Wiąże się to z cofnięciem delegacji służbowych, z których korzystał na przykład przewodniczący Rady, jadąc w ważnych sprawach do innych miejscowości, w tym Poznania.

Tego rodzaju delegacje przysługiwać będą za to nadal młodzieżowym radnym, ale już nie radom seniorów, co wprowadza ogromne zdziwienie.

Jedyne środki, na które może obecnie liczyć Obornicka Rada Seniorów, to pieniądze na wiązanki pogrzebowe.
Cofniecie uprawnień ustawodawczych tworzy z ORS instytucję kadłubową, na co zwrócił uwagę jej przewodniczący Eugeniusz Kierstan. Nie tylko zwrócił uwagę, ale napisał w tej sprawie do posłów i senatorów z rady senioralnej, licząc na przywrócenie uprawnień.

Rzecz jest o tyle dziwna, że koszty, jakie ponosiła gmina na funkcjonowanie ORS są niewielkie i z pewnością warte pracy, jaką wykonują seniorzy. W sprawie uprawnień apelowała też rada miejska i to jednogłośnie.

Radni rozumieją, że oborniccy seniorzy, działając w gminie od roku 2014, muszą co pewne czas uczestniczyć w konsultacjach, naradach i im podobnych wyjazdach. Nie rozumieją jednak, dlaczego Regionalna Izba Obrachunkowa uznała wypłatę im zwrotu kosztów związanych z wyjazdami za nieprawidłowość?

Eugeniusz Kierstan ostrzegł: Nikt nie będzie w tej sytuacji uczestniczył w żadnym spotkaniu wyjazdowym. Płacenie za wyjazdy z własnych emerytur jest krzywdzące.

Zdaniem przewodzącego rady miejskiej Obornik Pawła Drewicza: Zastanawiające jest, że jeżeli wprowadza się zmiany dotyczące rady młodzieżowej, to dlaczego pominięto seniorów?

Podobne artykuły