Bój o kopertownicę w obornickim magistracie

Bój o kopertownicę w obornickim magistracie

OBORNIKI. Obornicki magistrat rozsyła mieszkańcom każdego roku grubo ponad 100 tysięcy listów. Urzędnicy różnych wydziałów kooperują je, koperty adresują, dołączają niejednorodnie załączniki, potem koperty kleją i wysyłają.

W czasie, gdy się zajmują wysyłkami często w godzinach nadliczbowych (płatnych), nie wykonują swoich zadań, te czekają, zalegają i znów trzeba nadganiać pracę w nadgodzinach.

Magistrat nie ma wolnych sił, więc czasem jedni urzędnicy wspierają innych – i tak w koło Macieju.

Część gmin sąsiednich mają od dawna linie kopertujące, adresujące pisma, ponaglenia, upomnienia czy decyzje podatkowe, potem je kooperują, stemplują i przygotowują do drogi, a nadawcy w tym czasie wykonują swoją zwykła pracę.

Burmistrz Szrama zaproponował radzie miejskiej zaakceptowanie zakupu solidnej linii kopertującej o wartości od 30 do 35 tysięcy, z wieloletnią gwarancją i pewnością, że zakup szybko się zwróci.

Radni zrozumieli problem i podnieśli niemal jednogłośnie ręce w górę, bo jedyny sprzeciw zgłosił radny opozycji Tomasz Kamiński. Obiecał, że będzie przeciw, bo nie rozumie po co taki zakup i faktycznie zakupu nie poparł.

Skarbnik Joanna Gzyl tłumaczyła radnemu: urząd miejski wysyła tysiące listów. Obecnie, w związku z mijającym terminem płacenia podatków. wysyłanych jest też wiele upomnień. Trzeba wysłać 16 tysięcy decyzji podatkowych. W ubiegłym roku kopertowanie i adresowanie decyzji trwało tak długo, że podatki zamiast do połowy lutego były wysyłane do marca, a nawet kwietnia. Wydatek na system kopertujący jest jak najbardziej zasadny.

– Ja sam zawiaduję biurem powiatowym i nie mam problemu z wysyłkami. Widać urzędnikom miejskim nie chce się kopertować – stwierdził radny Kamiński, trwając przy swoim.

Ostatnie zdanie wręcz oburzyło panią skarbnik, która stwierdziła: W czasie, gdy moi urzędnicy kopertują listy, nie wykonują innych czynności i cała ich praca czeka. My wysyłamy ponad 100 tysięcy listów. Tysiące samych upomnień, ponad 50 tysięcy decyzji podatkowych i związanych z nimi wyjaśnień. A trzeba wiedzieć, że upomnienia muszą być wysłane w ciągu trzech dni. Gminy sąsiednie już od dawna mają systemy kopertowania, my czekaliśmy aż do dzisiaj, gdy pandemia ogranicza stan osobowy biur i stajemy się niewydolni.

Sekretarz Krzysztof Nowacki dodał: Koszt zakupu kopertownicy jest niższy niż coroczne zatrudnianie urzędników kopertujących.

Prawem opozycji jest negowanie decyzji rządzących, ale lepiej jest wybrać sprawy istotne i solidnie je uzasadnić, a nie walić jak „baran w płot” w sprawach natury błahej i mało istotnych do zarządzania gminą.

Podobne artykuły