40. rocznica wprowadzenia 
stanu wojennego w Obornikach

40. rocznica wprowadzenia 
stanu wojennego w Obornikach

OBORNIKI. 40 lat temu, 13 grudnia 1981 r., komunistyczne władze Polski na mocy uchwały rady państwa wprowadziły na obszarze całego kraju stan wojenny. Miał on posłużyć ówczesnym rządzącym w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej do dalszego utrzymywania władzy i rozprawienia się z rosnącą w siłę od 1980 roku „Solidarnością”. Już tej pamiętnej wciąż dla wielu nocy, 70 tysięcy funkcjonariuszy ZOMO i MO oraz UB rozpoczęło aresztowania działaczy związku zawodowego.

Lata osiemdziesiąte również w Obornikach miały swoich bohaterów, tych bardziej znanych, jak i tych szarych działaczy, o których dziś historia trochę zapomniała.

Wydarzenia w kraju w 1980 roku przyczyniły się do powstania silnych związków zawodowych także na terenie Obornik. Komitety Solidarności tworzyły się w wielu zakładach pracy, w tym m.in. największych jak ówczesna Fabryki Mebli, Kombinat Metalplast czy Zakłady Mięsne. Pod koniec 1980 roku utworzono w mieście Międzyzakładowy Komitet Koordynacyjny NSZZ Solidarność Miasta i Gminy Oborniki przy Kombinacie Metalplast.

Adres Komitetu znajdował się jednak w prywatnym mieszkaniu jego przewodniczącego, nieżyjącego już Zbigniewa Piaseckiego przy ulicy Powstańców Wielkopolskich 56. Zastępcą Piaseckiego został działacz Solidarności z Zakładów Mięsnych, Błażej Stasiak. Silna grupa związkowa zawiązała się także już we wrześniu 1980 roku w Fabrykach Mebli, a jej liderem został Julian Kubiak. Komitet Koordynacyjny wspomagał w działaniach małe komitety zakładowe oraz struktury wiejskie. Jedną z akcji przygotowaną przez działaczy był m.in. list wysłany do I sekretarza PZPR w Obornikach z propozycją przekazania Komitetu Miejsko-Gminnego PZPR na potrzeby przedszkolne.

Z inicjatywy działaczy „Solidarności” oraz miejscowego duchowieństwa., 27 czerwca 1981 roku na Rynku w Obornikach odbyła się pierwsza msza patriotyczna, odprawiona przez ojca Czesława Białka. Tuż obok podwyższenia, na którym odprawiono mszę, ustawiono dużą tablicę, na której widniało pięć haseł: 1. Jesteśmy Polakami 2. Wiara ojców naszych jest wiarą naszych dzieci 3. Polak Polakowi bratem. 4. Co dzień Polak narodowi służy i 5. Polska matką – nie wolno o matce mówić źle.

Tuż po wprowadzeniu stano wojennego milicja obywatelska zabrała z domu Zbigniewa Piaseckiego, i Juliana Kubiaka. Zostali oni internowani w Zakładzie Karnym w Gębarzewie, gdzie spędzili ponad pół roku. Pozostali działacze „Solidarności” z tego okresu wspierali swoich internowanych kolegów jak tylko mogli.

Za pomocą rodzin przekazywano różnego rodzaju podarunki, w tym tak symboliczne jak np. różaniec przywieziony z Jasnej Góry. Mieszkańcy Obornik wspierali wszystkich więźniów politycznych, kupując symboliczne kalendarze czy cegiełki, z których zysk przekazywany był rodzinom internowanych.

Wiele lat później w siedzibie gminnego komitetu PZPR zagościł sąd, w Urzędzie Miasta i Gminy zasiedli Julian Kubiak ze Zbigniewem Piaseckim. Przed magistratem postawiono pamiątkowy obelisk, na ulicach są w każdą rocznicę wywieszane flagi, w wielu miejscach czci się pamięć bohaterów wielkiego ruchu Solidarność.
W kolejne rocznice organizowana są wystawy, spotkania i apele.

Płynie czas, wizytuje je coraz mniej osób. Jak powiedział podczas otwarcia jednej z takich wystaw sekretarz gminy, zawodowy historyk Krzysztof Nowacki: Patriotyzm, to nie flaga na Facebooku, nie flaga na ramionach, ale wizyta w bibliotece na wystawie o stanie wojennym i na innych regionalnych patriotycznych uroczystościach.

Podobne artykuły