Ewa Wysocka i droga przez Studzieniec, czyli krótka opowieść o długich staraniach

Ewa Wysocka i droga przez Studzieniec, czyli krótka opowieść o długich staraniach

STUDZIENIEC. Powiedzieć, że sołtys Studzieńca Ewa Wysocka starała się o remont i przebudowę drogi wiodącej przez Studzieniec, to tak jakby nie powiedzieć nic.
Wiele razy informowaliśmy na naszych łamach o tym, jak od wielu lat, wykorzystując fakt bycia radną rady miejskiej Rogoźna, wykorzystywała ona każdą obecność władz powiatu, by się o drogę upomnieć. Prosiła, tłumaczyła, dowodziła, jak bardzo potrzebna jest przebudowa owej drogi ze względów praktycznych, jak i bezpieczeństwa. Jeżeli już nie całą drogę, to nalegała na chociażby przebudowę skrzyżowania w Studzieńcu, bo jest niebezpieczne.
Goszczący na sesji rady miejskiej ówczesny dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Bogdan Jeran tłumaczył, że przebudowa nie ma sensu, bo jak dotąd nikt tam nie zginął. Ponadto przebudowa samego skrzyżowanie pochłonęłaby miliony, a gruntowny remont całego odcinka drogi powiatowej kosztowałby wręcz dziesiątki milionów. Taką metodę „odstraszania kwotami” miał właśnie ówczesny dyrektor. Ewy Wysockiej jednak nie odstraszył, bo czyniła nadal wszystko co w jej mocy, by drogę przebudować.
Gdy zmieniły się władze powiatu Zofia Kotecka zaproponowała, aby remonty dróg powiatowych zacząć od tych najdroższych i najdłuższych, dopóki są na wsparcie tych prac rządowe pieniądze. Ewa Wysocka sięgnęła po wsparcie burmistrza Rogoźna i wraz z Romanem Szuberskim przygotowali grunt pod remont przedmiotowej drogi. Potrzebne były mapki, wstępne kalkulacje i dużo cierpliwości.
Wreszcie podczas ubiegłorocznej sesji rady miejskiej Pani Ewa zaproponowała radnym, by właśnie drogę z Rogoźna przez Studzieniec do granic powiatu wskazać jako najbliższy cel inwestycji wykonanej wspólnie przez powiat i gminę. Miała nawet gotową uchwałę, ale propozycją swą wywołała ogromny ferment, budząc krytyczne emocje u swych do niedawna kolegów z opozycji, którzy wskazali na drogę Za Jeziorem, jako wybór trafniejszy.
Ewa Wysocka była konsekwentna i przekonała większość radnych do swej propozycji. Radni spierali się do pierwszej w nocy, by ostatecznie droga, o którą tyle lat zabiegała pani Ewa, została tą zaproponowaną zarządowi powiatu obornickiego. Od tego czasu sprawy nabrały tempa. Burmistrz przygotował wszelkie dokumenty, a starosta zgłosił inwestycję do konkursu w rządowym programie przebudowy dróg samorządowych.
Dodatkowymi punktami było to, że wspominana dogra łączy się z droga wyższego rzędu, ponadto nie gwarantuje bezpieczeństwa dla pieszych i rowerzystów. Ma się to diametralnie zmienić.
Jest właśnie opracowywany projekt przebudowy drogi, a Ewa Wysocka uczestniczy za namową Romana Szuberskiego w każdym etapie planowania i projektowania.
W ubiegłym tygodniu spotkała się wraz z burmistrzem i przewodniczącą rady powiatu obornickiego Renatą Tomaszewską z dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych, aby przekazać uwagi swoje i mieszkańców odnośnie sygnalizacji świetlnej, przejść dla pieszych i wjazdów na posesje i innych ważnych fragmentów inwestycji. Dyrektor Marek Pilarski zapewnił sołtys, a zarazem radną Ewę Wysocką o chęci uwzględnienia jej uwag w projekcie przebudowy drogi.

Podobne artykuły