Nauczyciele w Obornikach dobrze zarabiają, ale ich coraz większy brak

Nauczyciele w Obornikach dobrze zarabiają, ale ich coraz większy brak

GMINA OBORNIKI. Nauczyciele w Polsce chcą zarabiać więcej i zastanawiają się nad kolejną akcją strajkową. Problemem jest brak spójności w oczekiwaniach, by nie rzec rozdźwięk pomiędzy dwoma skrajnie różnymi grupami zawodowymi.
Tymczasem zapytany o średnie wynagrodzenia nauczycieli szef obornickiej oświaty Krzysztof Hetmański wyliczył: W gminie Oborniki są wyższe płace, niż wynosi średnia krajowa, bo oborniccy nauczyciele mają więcej godzin niż ci, wchodzący do średniej. Nauczyciel musi najczęściej przepracować 18 godzin, ale nie więcej niż 27, co zależy od wysokości pensum.
Gminie taki układ się opłaca i to aż z dwóch powodów. Po pierwsze nie ma dodatkowych kosztów utrzymania innego nauczyciela. Taniej wypadną dwaj z nadgodzinami, niż trzej bez nadgodzin, ale z ZUS i podatkiem, o innych kosztach nie wspominając. Po drugie nauczycieli zaczyna brakować i zatrudnianie obornickich nauczycieli w dwóch, a czasem i więcej szkołach to często wymóg konieczności.
Pytany o stan zatrudnienia, Krzysztof Hetmański powiedział: Był w minionym roku problem z nauczycielami języka polskiego, języków obcych, a nawet nauczania początkowego i nauczycieli w przedszkolach. Gminna oświata posiłkuje się 10 emerytami. Brakuje nam teraz biologa. Na moim biurku nie ma żadnego podania nauczyciela specjalisty i już zapewne nie będzie. To najgorszy rok w pozyskaniu specjalistów, tak źle jeszcze nie było.

Podobne artykuły