Kłopoty radnego z oświadczeniami majątkowymi

ROGOŹNO. Radny rady miejskiej Rogoźna ma kłopot z oświadczeniem majątkowym. Nie ujął w nim znacznej części dochodów łamiąc tym samym przepisy.
Problem polega na tym, że sprzedając ojcowiznę kawałek po kawałku zarobił na tym do zeszłego roku już ponad 200 tysięcy złotych. Przed fiskusem złożył właściwy PIT i zapłacił należny podatek, jednak do swych oświadczeń majątkowych składanych obowiązkowo, owych kwot nie wpisał.
Można oczywiście powiedzieć, że łatwo zapomnieć o stu czy dwustu dodatkowych tysiącach w skarbonce i tak miał się podobno tłumaczyć radny, ale obowiązek obowiązkiem i konsekwencje konsekwencjami.
Przyłapany na zatajeniu lub jak kto woli, „zapomnieniu”, radny wykonał dwie korekty dopisując do oświadczenia z roku 2017 dochód ze sprzedaży gruntu w kwocie 104,7 tys. złotych a do oświadczenia z roku 2018 kwotę 102 tysiące złotych. Jeżeli ktoś uwierzy w wersję „zapomniałem” to warto przypomnieć, że radny zapominał o zarobkach nie raz kiedyś, ale co roku.
Według autorytetu prawnego jakim jest konstytucjonalista prof. dr hab., Marek Chmaj: Za celowe, świadome złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego z podaniem nieprawdy lub zatajeniem prawdy jest sankcją w postaci jest kary pozbawienia wolności do lat trzech. Wyjaśnia też, że: Złożone przez radnego oświadczenie majątkowe podlega analizie dokonywanej przez osoby, którym złożono oświadczenie (tutaj przewodniczącemu rady miejskiej – dop. red). Ponadto analizy dokonuje również urząd skarbowy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania radnego. Badając oświadczenie, urząd skarbowy porównuje treść analizowanego oświadczenia i złożonego właściwego zeznania podatkowego (PIT) z treścią uprzednio złożonych oświadczeń i zeznań. W przypadku podejrzenia, iż oświadczenie zostało złożone z podaniem nieprawdy lub zatajeniem prawdy dyrektor urzędu kontroli skarbowej wszczyna kontrolę skarbową.
Jak potraktuje radnego urząd skarbowy, tego nie wiemy. Nie wiemy też czy przewodniczący rady miejskiej pamiętał o obowiązku złożenia organom ścigania zawiadomienia o zatajeniu części dochodów w swym oświadczeniu majątkowym. Wiemy natomiast, że tego rodzaju czyn może mieć przykre konsekwencje i lepiej go unikać, bo prędzej czy później i tak wypłynie, bo oświadczenia majątkowe są jawne i trzeba je przechowywać przez okres sześciu lat.

Podobne artykuły