Do 1000 złotych kary, a w wydziale komunikacji znów tłok

OBORNIKI. Ministerstwo Środowiska, (tak nie ma tu pomyłki, Ministerstwo Środowiska) przy okazji nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wprowadziło też zmiany w Prawie o ruchu drogowym.
Nowe przepisy mają formalnie uporządkować kwestię porzuconych wraków, a przy okazji napędzić grosza do państwowej kasy. Zostały już opublikowane w Dzienniku Ustaw i zegar zacznie tykać od daty albo zakupu nowego pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej, albo zakupu pojazdu zarejestrowanego na terytorium Rzeczypospolitej (czyli używanego z rynku wtórnego), albo dopuszczenia przez naczelnika urzędu celno-skarbowego do obrotu pojazdu sprowadzonego spoza Unii Europejskiej, albo sprowadzenia pojazdu do Polski z państwa należącego do UE.
Do momentu wprowadzenia nowych przepisów obowiązek informowania starosty o sprzedaży samochodu był fikcją, bo w rzeczywistości za brak informacji nikomu nic nie groziło. Nowe przepisy mają to ukrócić, a surowe kary zmusić do szybszej rejestracji auta.
Z zapisu ustawy wynika, że w przypadku wyrejestrowania właściciel auta lub innego pojazdu będzie miał również 30 dni na dopełnienie formalności. Tu urzędnicy uwzględnili takie sytuacje jak m.in. złomowanie, kradzież lub sprzedaż auta za granicę.
W razie spóźnienia osoby, które nie dotrzymają obowiązku terminowego zarejestrowania, przerejestrowania lub wyrejestrowania pojazdu czeka kara od 200 do 1000 zł. Ta groźba przygnała do starostwa powiatowego prawdziwy tłum „zapominalskich” i porobiły się koszmarne kolejki. Ustawili się w nich ci, którzy rejestrują na bieżąco razem z tymi, którzy przerejestrowują pojazdy kupione znacznie wcześniej, a dotąd nie przerejestrowane.
Wśród osób w kolejce można było spotkać prawdziwego rekordzistę, rolnika z terenu powiatu obornickiego, który kupił w roku 1986 pod Wałczem ciągnik i używa go do dzisiaj, ale go nie przerejestrował. Teraz ów ciągnik zablokował niemal system, w którym nie przewidziano rejestracji pojazdów z lat 80-tych.
Kolejki postoją do końca miesiąca, a na ulicach powiatu przybywa rejestracji z literami POB.

Podobne artykuły